Żadne tam endomondo, biegi, kalorie czy inne miejskie zabawy.
My tu robotę mamy.
W weekend pięćdziesiąt konewek wody do nowych i pięknych krzaczorów.
Dziś wichura, krzaczory się obluzowaly, znowu woda, podsypałam im ziemi, biegając jak pijany zając i usiłując ratować upadający żywopłot.
Łapy pokłute igłami, pot płynie po twarzy.
Ciekawe czy szlag wszystkiego nie trafi. Ot, życie ogrodników z bożej łaski.

Name:

Komentarze:

15.04.2015, 04:34 :: 83.24.28.155
takijeden
Życie wszystkich ogrodników, a w ogóle to ciesz się, że nikt nie chce żebyś wkopywała system nawadniający, albo kładła trawę z rolki.

Łączę pnącze
Były ogrodnik :)

14.04.2015, 12:34 :: 109.243.45.17
jaskrawa
:D
hahaha, ciekawe.
"podziel się ze znajomymi - ile krzaków dziś wsadziłeś, ile podlałeś".
i najlepsza dyscyplina - metry kwadratowe skoszonej trawy :D

13.04.2015, 19:07 :: 78.11.170.3
volver
ciekawe czy endomondo ma ogrodnictwo w dyscyplinach sportowych :)