Dzisiaj wracam do roboty.
Dawno nie byłam tak nieszczęśliwa. W nocy prawie nie mogłam spać, a gdy już spałam, śniła mi się robota. Rzucałam długopisami i krzyczałam. Obawiam się, że horror stanie się prawdą.
Macie tak czasami, że zamknie Wam się jakaś klapka i nie możecie się przełamać? Czuję się jak dziecko, które ma iść do znienawidzonego przedszkola, gdzie pani wpycha mu jedzenie na siłę, inne dzieci się śmieją i szydzą i tak długo trzeba czekać na mamę.
Czuję, że boli mnie brzuch od samego myślenia i zaraz wyrzygam śniadanie, które też musiałam w siebie wpychać.
No nic, trudno. Jakoś to będzie.
Name:

Komentarze:

25.01.2010, 22:12 :: 94.254.203.36
jaskrawa
kamyk, rozumiem. inaczej dzisiaj na to wszystko patrzę, po rozmowie z Tobą...

25.01.2010, 21:20 :: 94.75.121.55
kamyk
Dobrze, że jakoś było :)

Zazdroszczę, ze możesz iść, gdziekolwiek, choćby do pracy :/


25.01.2010, 17:06 :: 89.75.152.177
bluemauritius
mi się klapka zatrzasnęła ostatnio, ale wierzę, że to półprzymknięcie tylko ;)

a poza tym zatrzasnęła się nam w robocie zapasowa furtka do skrótu na przystanek, od mrozu się zatrzasła, zamarzła najzwyczajniej. dobrze, że póki co nie muszę z niej korzystać.

25.01.2010, 15:07 :: 79.190.230.66
anielwe
zaczynam sie czuć tak samo; od zeszłego roku wysłałam może ze 100 ? cv efekt jedna rozmowa :/
jakoś będzie, niech ktoś nas zatrudni no !

25.01.2010, 13:09 :: 193.151.113.84
sq
o matko, przedszkole mi się przypomniało :))) brrrrrrrrrrr
no mówię Ci, daj se miesiąc i jak będzie AŻ TAK, to tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spierdalać.

25.01.2010, 10:02 :: 192.109.140.33
donpepego
jakoś chyba jest. nie daj się zwariować.