Gdy myślę o wiośnie, to z radości szybciej mi bije serce. Myśl o wiośnie jest jak orgazm, przyjemny skurcz, nieopisanie cudowny. Wyjścia z domu bez czapki, w trampkach, niemarznięcie na przystanku, słońce, długie dni, zapach w powietrzu niepowtarzalny, poczucie, że może nic nie ma sensu, ale za to jak przyjemnie!
Często myślę, że wolałabym mieszkać w jakimś ciepłym kraju, ale z drugiej strony - czy oni nie są biedni, nie mogąc przeżywać tej wiosennej radości?
Name:

Komentarze:

09.03.2011, 21:18 :: 193.106.84.11
ri
cały czas, ale w takie notki bardziej :)

09.03.2011, 20:51 :: 178.73.63.140
kamyk
Mhm, też mi radośniej :) Aczokolwiek popieram Ynez, zdecydowanie lepiej jest na południu Europy, mam na myśli choćby liczbę słonecznych dni w roku a także duuużo cieplejsze dni tzw. zimy :) Choć na takiej krecie mają i zimną porę, gdy wiatr zacina mokrością a odczuwalna temperatura mało komfortowa (tak mówili)

09.03.2011, 10:10 :: 188.33.66.132
jaskrawa
blue - może trochę na Ciebie poczeka!
ri - znowu? :D
don - a dla mnie niepowtarzalny. kilka lat temu walnęłam się w głowę i straciłam węch. teraz odzyskuję go bardzo powoli i co roku czuję wszystko trochę inaczej :D
ynez - pojebanym kraju? ale swoje morze to chociaż trochę kochasz, nie? :)

07.03.2011, 15:31 :: 109.107.16.254
Ynez
Ta. W chuj są biedni. Ja chętnie się zamienię i pobieduję za nich. W tym pojebanym kraju chyba trzyma mnie tylko własna głupota i bezwład.
A oni nie muszą przeżywać także tego zimowego doła itd. Wychodzi na zero, a w zasadzie na plus dla nich, bo negatywy odczuwa się silniej niż pozytywy, tak pisali w mundrych ksiomszkach. Więc dupa, to my jesteśmy biedni. Aaaaa, ale my biedni!

Marecki, spierdalaj, nienawidzę Cie.

07.03.2011, 13:14 :: 192.109.140.33
donpepego
zapach to jednak cieszę się, że powtarzalny.
czekam wiosny jak kania dżdżu.

07.03.2011, 10:18 :: 193.106.84.11
Ri Misato
kocham Cię, dża :)

06.03.2011, 14:20 :: 89.74.181.59
bluemauritius
zapach w powietrzu jest najlepszy. a ja gniję w domu chory. a w piątek wyjadę do ciepłego kraju, a jak wrócę, to już wiosna będzie pewnie w pełni i przegapię najlepsze :)