Śnieg za oknem brzmi jak deszcz. A może to już deszcz? Oby to był deszcz. Ja wiem, że jest zima i powinno być biało, ale tak już mi się strasznie nie chce czekać na wiosnę. Chciałabym móc wyjść z domu, nie owijając się w te wszystkie bety...
Robię ostatnie szlify, jutro muszę oddać Gniota. Trochę posiedzę, idzie jak krew z nosa, ale do przodu. Muszę jeszcze wypluć z siebie zakończenie, skleić pęknięcie w przedostatnim rozdziale i dodać jakiś akapit psychologii w pierwszym.
Tak se rozmyślam dzisiaj o tym wczorajszym egzaminie i muszę przyznać, że zadowolona jestem z siebie. Oczywiście pojechałam w pewnym momencie bardzo źle i muszę się jeszcze trochę pouczyć, ale cieszę się, że wiele się we mnie zmieniło w kwestii emocji w takich sytuacjach. Jestem z siebie dumna, że nie rzuciło mną to o ścianę. Gdybym zdawała ten egzamin kilka lat temu, pewnie umarłabym już podczas wsiadania do samochodu. Potem uruchomiłabym silnik i próbowała ruszyć na ręcznym, bez włączenia świateł. A zamiast wstecznego wrzuciłabym jedynkę. W końcu przypomniałabym sobie o ręcznym i rzuciłoby mnie do przodu, zahamowałabym i zgasiła silnik. Kolejnym krokiem byłby nerwowy chichot. Potem wjechałabym na łuk i przewróciła wszystkie słupki, mimo, że manewr ten niewątpliwie miałabym opanowany. Po podpisaniu kartki z negatywnym wynikiem z płaczem opuściłabym ośrodek ruchu drogowego. Idąc z rozwianym włosem i petem w zębach, zadzwoniłabym do jakiejś bliskiej duszy i rzucając kurwami wygłosiłabym długie przemówienie, że do niczego się nie nadaję, że jestem do dupy i idę się zabić (moi najmilsi, widzicie to doskonale oczami wyobraźni, nie?). Wróciłabym do domu, usiadła w kuchni i wypaliła resztę fajek z paczki, a następnie owinęła się kołdrą i zasnęła.
Nic takiego nie miało miejsca! Dokonałam konstruktywnej analizy tego, co zaszło, zadzwoniłam do Pana Instraktora i z uśmiechem na ustach dokładnie opowiedziałam mu, jak było i jak moim zdaniem muszę to poprawić. Pan Instraktor się ze mną zgodził, przedstawił plan działania i powiedział, że cieszy się, że mam takie nastawienie do sprawy.
Jakie to nudne, oczywiste i logiczne.
Z drugiej strony - przyznaję - ciąża pomaga. Człowiek nie może się pogrążyć. Nie wolno mu. Może to jest jedyny sposób na dojrzałość i emocjonalną równowagę. Cóż, nie oszukujmy się, przede mną jeszcze długa droga. I upadki.
Idę sobie zrobić herbatki i wracam do Gniotusia. Doprawdy, życie bez niego będzie jakieś puste, może dlatego piszę go od tak wielu miesięcy...
Name:

Komentarze:

08.02.2011, 11:28 :: 93.190.152.161
bluemauritius
pepegu, jak zwykle podziwiam twoją błyskotliwość :D to porównanie - z mojej kawalersko bezdzietnej perspektywy - wydaje mi się piekielnie trafne :D:D:D:D

08.02.2011, 09:43 :: 109.243.38.158
jaskrawa
blue - niechybnie :). może specjalnie pójdę do jakiegoś, żeby to usłyszeć :D
agatka - dziękuję. ja się zastanawiam nad Twoją emocjonalną (nie)równowagą i (nie)dojrzałością i zastanawiam się, czy aby ona jest takiego samego rodzaju, jak moja. i chociaż oczywiście uważam, że by się przydało, to jednak sądzę, że mi się przydało bardziej. bo u mnie stopień niedojrzałości był chyba większy :D:D:D. ale to moje zdanie.
don - tak. ale ja akurat miałam kaszel :D
kamyk - gniot napisany i czeka na recenzję. oczywiście, że ciąża to nie jedyny sposób, ale ja pisałam akurat o moim przypadku, a nie w ogóle :)


07.02.2011, 20:54 :: 178.73.63.140
kamyk
Jestem z Ciebie dumna! Nie szkodzi, ze tak napisałam? :) Ze swej strony myślę, ze ciąża to nie jest jedyny sposób na dojrzałość i empatię, ale widać każdy ma jakąś wymówkę ;)
Jak gniot?

07.02.2011, 10:12 :: 192.109.140.34
donpepego
A propos "Może to jest jedyny sposób na dojrzałość" - to jest prawda, acz prawda działająca mniej więcej na tej samej zasadzie, jak w starym kawale laxigen pomaga na kaszel. no bo spróbuj teraz kaszlnąć...

04.02.2011, 21:55 :: 178.73.63.165
agatka
"Może to jest jedyny sposób na dojrzałość i emocjonalną równowagę" - czyli jednak by mi się przydało ;)

jestem z Ciebie dumna!

04.02.2011, 19:29 :: 89.74.181.59
bluemauritius
twój psychoterapeuta byłby z ciebie dumny :)))