W robocie działam metodą pań z zusu.
Jak pracuję, to pracuję. Jak mam przerwę, to mam przerwę.
Poczeka, bo mam przerwę na kawę!
Ma prośbę - po co dzwoni? Maila wyśle, to rozpatrzę.
Siedemnasta. Jakie informacje? Ja WYCHODZĘ.
Klient chce czegoś? Szefowo, klient czegoś chce, a ja nie mam czasu. Niech ktoś inny zrobi.
Wracam z przerwy. 30 maili, które się w tym czasie uzbierało, interesuje mnie o tyle, o ile zdążę je przejrzeć.
Włączyłam sobie w mózgu mentalność urzędnika (zamiast z natury alarmowego trybu pracownika korporacji).
Nie, żebyście mnie źle nie zrozumieli - nie opierdalam się!
To może jednak trochę inaczej, niż panie z zusu.

Jest całkiem miło. Po pracy nie chwytam się za głowę, by zatamować wyciek nadmiaru chaosu. Jeśli ktoś będzie niezadowolony z mojej pracy, adios pomidore.
Name:

Komentarze:

28.01.2010, 21:34 :: 188.33.134.103
jaskrawa
kamyk, ale ja mówiłam o paniach z ZUSuu :D
no i wiesz, o co mi cho :) o ten STEREOTYP :)

ynez - jak wchodzi praca na głowę, trzeba ją delikatnie zrzucić, zanim wejdzie do łba na dobre :)

28.01.2010, 19:16 :: 89.78.193.153
Y
aha, a co do rzucania monetą sprzed tygodnia - ja tak większość życiowych decyzji podejmuję (-;

28.01.2010, 19:13 :: 89.78.193.153
Ynez
było napisać: panie z krusu q-:
[nie mogłam się powstrzymać]

bardzo ładnie i zdrowo.
mnie moja praca zaczęła włazić na głowę, bo u nas są same sytuacje wyjątkowe. więć pewnie popracuję tam nie dłużej niż do końca roku; 3 lata to w chuj kawał czasu.

28.01.2010, 19:12 :: 94.75.121.55
kamyk
Też jestem dumna, nareszcie trochę rozsądku!
Btw. jestem urzędnikiem i w robocie mam (miałam przed wypadkiem! :/) zapierdziel niezły. I jak to Agatka ujęła, kanapkę zjadałam zazwyczaj nad klawiaturą. Ale to może wyjątek potwierdzający regułę ;D

27.01.2010, 18:10 :: 193.151.113.84
sq
brawo, dumna jestem z Ciebie!
a ja w mojej pracy obrałam dziś 6 kilo ziemniaków i jestem zadowolona :D

26.01.2010, 23:15 :: 89.25.159.178
ri
brawo! zuch dziewczynka!

26.01.2010, 20:51 :: 188.33.223.40
agatka
O... ja też chcę. Chcę być panią z zusu. Paznokcie malować chcę. Przerwę robić w chwili potrzebnej, a nie zjadać kanapkę nad klawiaturą.
A metoda, jak sądzę, bardzo dobra. No. Trzymam kciuki, żeby dało tak radę. I żeby się nam wszystkim polepszyło.

26.01.2010, 20:27 :: 95.160.156.42
donpepego
no pięknie!
a z drugiej strony - panie z zusu, jakie miałem okazję poznać, akurat pracowały dość intensywnie. ale w inych instytucjach zdarzyło mi się napotkać martwe natury, dla których podlanie kwiatka i włączenie radia to szczyt wydajności dziennej.