Są takie dni, kiedy idzie dobrze, a są takie, kiedy nie idzie dobrze. Dzisiaj był ten drugi. Co za frustracja! Jakoś nie umiem, nie wiem, co się ze mną dzieje. Jeden błąd powoduje lawinę, a gdy już wiem, że jadę źle, to jadę jeszcze gorzej. Jak małe dziecko, które maluje farbami obrazek. Nie wychodzi mu drzewko. Poprawia, poprawia, drzewko coraz mniej wygląda na drzewko, a w końcu mały malarz się wkurza i zamazuje wszystko czarną farbą. Wrrr!
Tak chciałoby się czasem zacząć wszystko od początku.
Egzamin w czwartek, a ja mam nadzieję, że trafię na egzaminatora, który po prostu mi powie, że nie zdałam, a nie zacznie się na mnie wydzierać.
Dobra, chuj. Trzeba włączyć tryb hippisa, nic innego mi w tej chwili nie pozostało. No i wyspać się.
Name:

Komentarze:

03.02.2011, 14:44 :: 178.73.63.165
agatka
czekam na relację!

01.02.2011, 23:39 :: 194.11.24.23
ol
wyobraziłam sobie to dziecko, a potem pomyślałam, że takie czarne "coś" można potraktować jako największe dzieło sztuki - abstrakcję w czystej formie, a poza tym zawsze to lepsze niż dziura w kartce
za egzamin trzymam kciuki, i by Ci się trafił jakiś nieludzki, czarny, dziurawy cyborg, kimkolwiek on jest
tak a propos jeszcze egzaminu - dziś znajomy napisał do mnie, że na drzwiach do swojego biurowego pokoju wywiesił taki oto znaczek: adkuchni.blox.pl/resource/zakaz_zawracania_dupy.pdf

01.02.2011, 15:54 :: 192.109.140.37
donpepego
"Dobra, chuj" taki fajny pozytywny komunikat ;-)
trafia do mnie ta wizja malującego dziecka.

01.02.2011, 15:15 :: 93.190.152.161
bluemauritius
egzaminatorzy chyba nie krzyczą. wyleciałby taki z roboty w try miga.

ja na przykład byłem zaszokowany, rozczarowany, zdegustowany zimnym obiektywizmem mojego egzaminatora. zero poczucia humoru, zero reakcji na niewinne dowcipy ku rozładowaniu napiecia, zero kontaktu po [!] egzaminie pozytywnym. lepiej się czułem, w sensie społecznym, socjalnym, po tym jak za pierszym razem oblałem, bo przynajmniej dało się pogadać z egzaminatorem, wykazał jakieś zrozumienie, współczucie. za to ten, który mnie "zdał" był jakimś nieludzkim cyborgiem.

01.02.2011, 14:42 :: 178.73.63.165
agatka
Idź w opiętej kurtce. albo rozpiętej. W każdym razie żadne tam grubaśne plaszcze. ma być widać, że jesteś w cionszy. na kobietę w cionszy się nie krzyczy. Zrób do tego minę kota ze Schreka.
No.
Lowju i do zobaczenia :)