Kiedyś był taki kawałek trance. Straszna łupanka. Ale miało toto coś w sobie! Też tak macie, że czasem wpada Wam w ucho coś, do czego byście się nie przyznali nawet na mękach, ale ukradkiem słuchacie, gdy jesteście sami?

Ale ja nie o tym chciałam. Chciałam o tym, że już po zimie. Na podstawie ostatnich lat można stwierdzić, że w Polsce jest pięć pór roku. Wiosna, lato, jesień, mała zimka i długie pozimie.

W kwestii szczęścia nadal nic. Ale jutro jadę do Warszawic! Ktoś wyskoczy na kawę w centrumie około 14-15?

Name:

Komentarze:

01.02.2016, 11:54 :: 188.146.72.150
jaskrawa
Zgadzam się! Nie wiem czy jest sens wskazywać jakiś wzorzec. W Stanach to jest inaczej traktowane. Inaczej gadają ci z z zachodu, inaczej ci ze wschodu, południa itd. Żaden z tych akcentów i sposobów wymawiania nie jest uważany za bardziej lub mniej amerykański i tak samo powinno być w Polsce.
Właśnie dlatego uwielbiam podróżować po kraju, słuchać tych akcentów, regionalizmow itd. To "jo", które słyszę nad morzem :), love :). Ciekawe jest też to, że poznałam kiedyś ludzi z Torunia i oni też ciągle "jo":-), a juz nasza przyjaciółka z Golubia-Dobrzynia tak nie mówiła. Muszę ją podpytać, jak to jest :)

29.01.2016, 12:33 :: 192.109.140.189
donpepego
no godomy ;-) nawet jak nam się wydaje, że bynajmniej. się dowiedziałem kiedyś w Gdańsku (oni też mówią tak, że od razu poznać). I nawet jak na poziomie aparatu mowy język, wargi i zęby po ogólnopolsku, to melodia płynąca z głębi, z krtani - nas zdradza ;-) to jest fajne, ja to lubię, bo w sumie czemu mieliby wszyscy mówić tak jak np. w Kaliszu? Czy gdzie to właściwie ten wzorzec wyśrodkowany? Na pewno nie w Warszawie ;-)

28.01.2016, 11:24 :: 188.146.140.232
jaskrawa
don, u Was na Śląsku to jak na innej planecie :D.
swoją drogą, nagle ogarnęła mnie ciekawość, czy też masz taki akcent, jak moi znajomi Ślązacy. uwielbiam go. takie "zaginanie do góry" czasownika w środku zdania zamiast końca zdania. nie umiem tego "zdalnie" wyjaśnić. np.
- a idziecie do kina? - akcent na "idziecie" zamiast na "kina", jak po naszemu. rozumiesz o co mi cho? też tak godosz?


eli, może przestań śpiewać, żeby wiesz, z roboty Cię nie wylali ;)

26.01.2016, 16:38 :: 87.239.222.123
eli
Dla mnie piękne, ale ile można to śpiewać? Dzisiaj mi doradzono, żebym pojechała na Czerwone Maki, to może mi przejdzie ;)

26.01.2016, 14:48 :: 192.109.140.190
donpepego
a nie do Warszowic? to u nas w okolicy ;-)

swoją drogą u nas na Śląsku nawet ulica Korczaka (pomyślałby kto spoza) nosi nazwę Korczoka - autentycznie.

taaaa, miałem i miewam parę takich "ohrwurmów" spoza szanowanego kanonu pieśni ;-)

25.01.2016, 22:06 :: 188.146.5.39
jaskrawa
Agatko, no kurde, trochę lipa, bo mam spotkanie już na dwunasta... Potem jeszcze jedną sprawę i powinnam wracać, w domu jeszcze robota :/

Eli, to piękne jest przecież :)

25.01.2016, 17:26 :: 87.239.222.123
eli
Miałam tak z pewną piosenką przez ostatnie 2 tygodnie - wchodziłam do pokoju biurowego wyjąc: Czerrrrrrwone maki na Monte Cassinoooo! :D
Jak któregoś dnia nie zawyłam, to ludziska się pytali czy mam jakiś gorszy dzień :D Wszystko dlatego, że tuż przed moim autobusem odjeżdża taki na Czerwone Maki :)
True story te pory.

25.01.2016, 15:47 :: 194.181.245.194
agatka
Pfff bardziej ludzkich godzin nie znasz? Jakbyś tak do 16.30 poczekała, to może...