Cały dzień myślę o tej porwanej dziewczynce. Nie mogę przestać, nie mogę wyobrazić sobie, jak ogromne cierpienie przeżywa jej mama. Łzy napływają mi pod powieki...
Wrócić do pustego domu, oglądać puste łóżeczko, patrzeć na ubranka suszące się gdzieś może w łazience... To niewiarygodne. Jak można być tak podłym człowiekiem i zrobić coś takiego? Straszne, straszne, straszne. Chce mi się płakać, modlić, ale nie wiem do kogo.
Name:

Komentarze: