Zapisałam się już do szkoły rodzenia, więc jest szansa, że jednak uda mi się urodzić. Ciekawe, czy szkoła przewiduje egzamin i co się dzieje, gdy się go nie zda. Może nie jest się dopuszczonym do porodu? Zobaczymy. Zawsze chciałam się pokiwać na tych wszystkich wielkich piłkach i workach, więc już nie mogę się doczekać pierwszych zajęć. 
Gniot czeka na przeczytanie i opinię. Biedny. Musi się bardzo denerwować. A ja nie mogę go nawet wesprzeć.
Byłam w Łodzi. Syn mojej siostry jest wspaniały i rozwija się szybko, ale może nawet za. Oczywiście mam plan i doskonale wiem, że ja własnego dziecka tak nie rozpuszczę. Moje dziecko będzie nierozpuszczalne. Ja podobno byłam bardzo grzeczna w dzieciństwie (przynajmniej do czasu gdy zaczęłam mówić), więc jest szansa.
Wymeldowałam się z Boat City i jestem obecnie człowiekiem bez adresu. Aż do jutra. Fajnie jest być bez adresu. Gdyby teraz ktoś zapytał mnie o adres zameldowania, mogłabym z triumfem odpowiedzieć "Nie mam!"

Przedwczoraj w nocy przyleciały Czarne Myśli. Wyjątkowo racjonalnie do nich podeszłam i nie przestraszyłam się. Pod ich naporem wymyśliłam, że muszę przed porodem napisać testament. Wiem, że w dzisiejszych czasach kobiety z reguły przeżywają porody, ale statystycznie rzecz biorąc szanse zejścia kobiety rosną w te dni, gdy średnio trzy i pół kilo dziecka wychodzi z jej środka.
Testament nie jest aż tak bardzo potrzebny, bo mam tyle, co kot napłakał (wliczając w to samego kota, który nie jest już aż taki mój, bardziej jest to kot Kapitana; jak to wczoraj sam Kapitan określił - kot kocha go do szaleństwa), ale jednak warto by go napisać. Chociaż znacznie ważniejsze jest dobre ubezpieczenie na życie...

Znowu dziś nie kupiliśmy samochodu, bo ktoś inny go kupił.
Może znacie kogoś, kto chce sprzedać duży, rodzinny samochód? Kilkuletni, benzynowy, bezwypadkowy. Może być drogo, nie będziemy negocjować.
Name:

Komentarze:

25.07.2012, 04:42 :: 201.242.183.184
Jon
OND pompa cieplna by działała przizwoicye potrzebuje dość głębokiej studni. Jak robiłem ogrzewanie to kolega mi to policzył, nie mieściło się w budżeciePASCAL Być może na większą skalę byłoby to opłacalne - ale wciąż zbyt skomplikowane .ADMONN podejrzewam ze państwo monitoruje ilość takich systemf3w grzewczych , gdy przekroczą pewną liczbę państwo to opodatkuje …Ja na tą free energy z pomp ciepła patrzę z dwf3ch kierunkf3w:- zasady działania i co by tu ewentualnie poprawił, ulepszył by więcej tego ciepła otrzymywać i o większej temp przy podobnej wydajności. Bo ten bardzo zmyślny sposf3b działania bardzo mnie ciągle zastanawia. Nie jest bowiem prosto czerpać z otoczenia konkretne ciepło a żyć jakoś trzeba.- zasady praktycznego zastosowania by działało to niezawodnie przy max opłacalności. Z tego co wiem, taka pompa może się zwrf3cić po kilku(7-8) latach a więc nie jest to rewelacja. Czy jest więc sens w to wchodzić? Sprawa jest czysto indywidualna, czym dysponujemy i jak do tego podejdziemy. Pozdrawiam!

10.02.2011, 13:01 :: 192.109.140.34
donpepego
tradycyjnymi kanałami komunikacji nie bardzo.

10.02.2011, 11:01 :: 46.112.50.255
jaskrawa
don - rozumiem, że nie ma już szansy zapytać o to sąsiada? ;)

10.02.2011, 10:03 :: 192.109.140.33
donpepego
no, ja w ten sposób odziedziczyłem instrument klawiszowy po sąsiedzie, który mi go pożyczył na wieczne nieoddanie i mam 100% pewność, że chciał, żebym go zachował.
prze-gość to był...

09.02.2011, 22:32 :: 188.33.226.150
jaskrawa
kamyk, kurczę, na szczęście nie mam domku w Irlandii i nie muszę się martwić, że polskie prawo nie pozwala mi na przepisanie go cioci józi :D
mówiąc "testament" mam na myśli raczej wskazówki, co chciałabym, aby kto dostał, mając na myśli te trochę książek, kilka płyt i jakieś niewielkiej wartości domowe sprzęty. prawo mojej rodzinie nie będzie tu raczej potrzebne. i raczej nie ma jej też w czym przeszkodzić :)

09.02.2011, 19:44 :: 178.73.63.140
kamyk
Kurcze, niestety polskie prawo nie przewiduje zapisywania konkretnym osobom konkretnych rzeczy (części majątku). Mozna jedynie kogoś włączyć lub wyłączyć z prawa do spadku/dzieczenia, z uzasadnieniem, o ile mnie pamięć nie myli. Szkoda, bo na filmach zagramanicznych zamożny lord zapisuje służącej domek w Irlandii, na przykład i to jest piękne :)
Faktycznie czarne myśli, ale już zamiecione?

09.02.2011, 13:32 :: 46.113.201.159
jaskrawa
don, jasna sprawa, ale nam jest już po prostu WSZYSTKO JEDNO po wielu doświadczeniach ze skur..., oszustami i cwaniakami wszelkiej maści. z uczciwym sprzedającym nie muszę się targować :D

09.02.2011, 13:23 :: 192.109.140.37
donpepego
eeee dla mnie to właśnie taka terapia na niedostosowanie i brak asertywności. zresztą ja żadnych wielkich negocjacji nie uskuteczniam, trochę się targuję w pracy, przy kupnie auta też warto...
no i te jasne zasady też kurczę blade lubię współtworzyć, a nie płacić bez mrugnięcia - o ile się tylko da.

09.02.2011, 12:59 :: 178.73.63.165
agatka
@ donpepego
Negocjowanie przyjemne? Jesusmaria, ja Cię chyba będę brać do podpisywania wszelkich umów. Nienawidzę, nie znoszę, ja chcę mieć jasnę zasady, chcę to, proponują mi to, dziękuję, do widzenia. Negocjacji nie znoszę chorobliwie, niestety...
Kolejny dowód na moje społeczne niedostosowanie...

09.02.2011, 11:53 :: 192.109.140.35
donpepego
koniecznie wliczając samego kota ;-)
a negocjować trzeba zawsze, po pierwsze samo w sobie jest to przyjemne, po drugie fajnie mieć na mniej potrzebny jakiś wydatek ten tysiąc, który się przecież tak jakby ekstra zarobiło.

09.02.2011, 08:53 :: 188.33.145.194
jaskrawa
agatko, przez Twój komentarz zrezygnuję chyba ze zrobienia sobie śniadania. boję się kuchni :D
co do testamentu, to tak, wiem, trochę kiedyś czytałam na ten temat. ale mi nie chodzi o taki testament w sensie prawnym, a raczej pewien rodzaj wyrażenia woli co do wszystkich drobnych przedmiotów, będących w moim posiadaniu. żeby potem bliscy nie musieli się zastanawiać, co zrobić z niektórymi rzeczami, kto powinien je zabrać itd. niewielkie są szanse, że ktoś się o coś będzie tu spierał, bo moi bliscy to same poczciwiny i wszyscy taką spisaną "moją wolę" by uszanowali, a poza tym nie bardzo jest o co się kłócić.
omlet - hahah, dzięki za rady. już się nawet stosuję. mam dwie książki (w tym "instrukcja obsługi" niemowlaka), które jeno przekartkowałam, idę do szkoły rodzenia, słucham mojej siostry, a na co dzień czytam Sapkowskiego. aktualnie zaś Sayadawa U Panditę (taki buddyjski miszcz) :D:D:D
ri - NIE MAM! NIE MAM :D:D:D:P:P
blue - zawsze to wiedziałam. w poprzednim wcieleniu byliśmy zapewne jednym organizmem, który rozmnożył się przez pączkowanie, a potem umarł i odrodził się jako my :D

08.02.2011, 23:51 :: 89.74.181.59
bluemauritius
aaa, właśnie, za tekst o niedopuszczeniu do porodu też +5 do zajebistości :)

08.02.2011, 23:50 :: 89.74.181.59
bluemauritius
właśnie, jaki masz adres zameldowania? :))))))

notka najwyższych lotów, +5 do zajebistości ) za nierozpuszczalne dziecko i kota napłakującego :D

btw, też myślę o testamencie :D:D:D to kolejny dowód, że mamy połączone mózgi.

08.02.2011, 22:11 :: 193.106.84.11
Ri Misato
to jaki masz adres zameldowania? :)))))))))

08.02.2011, 20:09 :: 89.75.181.220
mroczny-omlet.blog.pl
Nie wiem czy Cię pocieszę, ale nie ma szansy, że nie uda Ci się urodzić :D A szkoła rodzenia fajna rzecz. Jak się trafi na sensownych instruktorów to sporo można się dowiedzieć. W sieci jest niby sporo materiałów, artykułów itp. ale ze swojego doświadczenia powiem Ci, że nie warto tracić czasu na ich czytanie. Lepiej kupić jakąś sensowną książkę. Powodzenia :)

08.02.2011, 18:02 :: 178.73.63.165
agatka
Pytałam o ten samochód, ale na razie bez rezultatu, dam Ci znać, jakby coś się zmieniło.
Ja byłam wredotą straszną w dzieciństwie, a potem z tego wyrosłam i byłam stosunkowo bezproblemowym dzieckiem, ba, nawet niespecjalnie problemową nastolatką, widocznie się wyżylam na świecie w pierwszych dniach i potem już nie musiałam. Więc wiesz, te pozornie rozpuszczone potem się mogą okazać nierozpuszczalne jednak. Różnie bywa :)
A testament w polskim prawie i tak znaczenie ma niewielkie. Natomiast kota mogę kapitanowi zabrać, w końcu M. musiałby się uodpornić.
Ale luz, statystycznie szanse zejścia rosną też w chwili przechodzenia przez ulicę, nie?
A najwięcej wypadków zdarza się w domu, więc może wlaśnie teraz szansa jest największa, tylko o tym nie wiesz?

"Ciekawe, czy szkoła przewiduje egzamin i co się dzieje, gdy się go nie zda. Może nie jest się dopuszczonym do porodu?" - za to Cię po prostu lowju :)