Kapitan Marchewa wyjechał na weekend już dzisiaj, a ja sama zostałam, biedactwo.
Niczym się jednak nie przejmuję, bo sobie skoczę do Łodzi, do mamy i sio.
Tak poza tym to co? Nic. Zupełnie nic.
Dużo pracy, wychodzę wieczorem, wracam rano. Czytam czasem. Na przykład Quine'a albo Putnama. Zastanawiam się, po co się chłopaki tak męczyli, pisząc to, wdając się w jakieś polemiki: czy epistemologia (zdecydowana większość ludności tej planety nie ma zielonego pojęcia, co to, świetnie się mimo wszystko mają) powinna być gałęzią psychologii, czy też może czymś nadrzędnym, jak chciałaby tradycja (tak w skrócie problem ujmując problem, który jest przedstawiony w długich i zawiłych esejach, najeżonych rozmaitymi pojęciami, definiowanymi tak albo siak).
Do cholery, co za różnica?
Nie mogli pisać czegoś przyjemniejszego i pożyteczniejszego?
Są tam jednak różne fajne kwiatki, które świadczą może nawet o czymś w rodzaju poczucia humoru autorów.
Stół, przy którym piszę, na przykład, jest naturalną jednostką na poziomie mowy potocznej; mam świadomość, że okruchy jedzenia przyklejone do jego powierzchni (muszę coś z tym zrobić!) nie "należą" do stołu; jednak na poziomie fizycznym uznanie, że te okruchy leżą poza granicami stołu, nie jest wcale naturalną decyzją.
Czy nie boskie?
Albo:
Tymczasem odrzucenie realizmu metafizycznego, wizji określonej relacji "kopiowania" między słowami a światem noumenalnym, jest jądrem filozofii Quine'a. I, jak zobaczymy w następnym paragrafie, "uzasadnienie" jest dla Quine'a podejrzaną ideą. Cóż więc on knuje?
Jeśli Was to chociaż trochę nie bawi, idę się zabić.
Name:

Komentarze:

22.11.2009, 15:41 :: 188.33.6.148
agatka
Bawi.
A ja idę się zabić, bo w moich materiałach choćby nie wiem jak się szukało, nie znajdzie się nic zabawnego

20.11.2009, 18:52 :: 89.75.152.177
bluemauritius
bawi!

20.11.2009, 10:36 :: 195.68.31.231
donpepego
satysfakcja ze zgłębienia takich bełkotów może być chyba równie ogromna jak satysfakcja z zagrania na gitarze trudnego utworu lub wykonania rękodzieła techniką dekupażu - na nic to nikomu niepotrzebne, a przecież sama praca z tą materią cieszy, jeśli się to lubi. no właśnie - jeśli.

20.11.2009, 10:26 :: 93.157.116.131
ri
mnie bawi! :D
ta notka to chyba nie tu powinna być ;)

20.11.2009, 09:18 :: 109.107.16.254
Ynez
uhahahahahhaha!
[nie zabijaj się plizzz (-: ]