W piątek. Siedzę u internisty i czuję, jak pot leci mi ciurkiem po plecach, a głos coraz trudniej wychodzi z gardła...
- Ma pani objawy - potliwość, nerwowość, przyspieszone tętno...
- Rozumiem, we wtorek jestem już umówiona na wizytę u endokrynologa w związku z tym kiepskim wynikiem TSH.
- Może pani nie doczekać do wtorku. Trafi pani do szpitala.

Kurde, no i tak o. Dali mi leki, więc może nie trafię do szpitala, ale być może będę musiała zwiększyć niedługo dawkę i będzie trzeba odcyckować młodego. A z tym się nie pogodzę.
Name:

Komentarze:

13.05.2014, 22:18 :: 83.6.255.40
takijeden
No! :)

13.05.2014, 20:33 :: 46.113.48.245
jaskrawa
zyje:)

13.05.2014, 03:12 :: 83.28.218.253
takijeden
No i dzie raporty?

11.05.2014, 01:18 :: 83.6.219.172
takijeden
Weź pisz przynajmniej raz dziennie, co u Ciebie i jak, dobra?

10.05.2014, 22:35 :: 31.182.75.122
anais
zgadzam się z agatką. lepsza matka w domu niż w szpitalu!
trzymam mocno kciuki, żeby leki pomogły.

10.05.2014, 21:40 :: 89.66.7.204
agatka
Ale może nie będzie trzeba. Trzymam kciuki bardzo mocno.
A z dwojga złego lepsza matka bez cycka w domu niż bez cycka i w szpitalu na dodatek.
Zdrowia!