Nie, nie jest lepiej niż poprzednio. Jest kiepsko. Znowu rzygam, mdli mnie, leżę, śpię, narzekam. Nogi mi się trzęsą, gdy wstaję, a w żołądku wszystko się buja jak przy chorobie morskiej.
W piątek wydawało mi się, że jest ciut lepiej, ale piątek szybko minął.
Musieliśmy wynająć nianię dla Maryśki, bo ze mną dzieciak siedziałby cały dzień przed kompem, oglądając tę jebaną Myszkę Miki.
Wiecie, że ona na Gooffy'ego mówi Gupi? Można umrzeć ze śmiechu!
Oczywiście pod warunkiem, że jesteśmy w stanie się śmiać. Mnie ogarnęła Straszliwa Depresja Przedporodowa, mimo że do porodu jeszcze daleko. Depresja, bo lato już leci, człowiek by na rower wsiadł, połaził po polach i podmuchał w dmuchawce, a tu chuj zajebany. Nie dość, że ta zima taka długa była, to teraz jeszcze to.
Dobra, spać idę.
Name:

Komentarze:

24.05.2013, 09:14 :: 95.160.234.171
donpepego
szczerze mówiąc - nigdy nie pojmę idei macierzyństwa. w przeciwieństwie do idei roweru, dmuchania, pól paru innych pomniejszych idejek.
niech ci będzie dobrze, dobrze, dobrzeeee.

22.05.2013, 10:38 :: 62.87.191.114
ri
to masz na pocieszenie: youtube.com/watch?v=KYACKHD4tOk

Gratulacje!

21.05.2013, 14:38 :: 31.182.157.86
anais
a ja mam już depresję poporodową, mimo że poród za kilka dni dopiero ;)
pogoda piękna, a mnie wszystko wkur... bo muszę leżeć (co by dotrwać do terminu), zamiast z dzieciem szaleć. i tak to. pozdrawiam i łączę się w bólu.

20.05.2013, 22:06 :: 31.179.101.121
agatka
Ale dmuchać w dmuchawce możesz! Przyjedźcie do nas, u nas w parku całe mnóstwo. Albo razem z nami do Góry Kalwarii, tam jeszcze więcej...