Dziewczynka!
Popłakałam się. Ze szczęścia.
Teraz można lecieć z imionami! Ma być krótkie, w miarę międzynarodowe (czyli np. Zdzisława odpada), uniwersalne, ładne, nie za słodkie, nie za gorzkie.

Edit: Zapomniałam dodać, że ma być polskie. Polskie, ale takie, które w innym języku da się też wymówić w miarę łatwo.
Kto wygra konkurs i znajdzie imię, które zaakceptujemy, będzie w nagrodę dostawał dziecko co roku na dwa tygodnie wakacji! Ha ha ha! 
Name:

Komentarze:

12.01.2011, 21:49 :: 89.74.151.158
allegra walker
Ada. Ida. Monika. Stella. Paula. Ewa.

10.01.2011, 22:11 :: 89.74.181.59
bluemauritius
marcelina koralina michalina andżelina dżoli!

10.01.2011, 19:16 :: 95.49.109.106
jaga
Marcelina, Marcysia!

10.01.2011, 14:40 :: 93.190.152.161
bluemauritius
"zresztą, prawdę mówiąc wolę, żeby imię wymyślił Kapitan. nie chcę przez resztę życia mieć wrażenia, że jest na mnie zły o to imię." - hahahahahahahaha :)))

ej, a agnieszka? takie zwyczajne imię, i matka krzestna byłaby zacna ;))

poza tym już nie ma innych imion chyba. wyczerpaliśmy wszystkie możliwości. ;P

10.01.2011, 14:25 :: 188.33.230.8
jaskrawa
no i słusznie. u nas "akcja" jest, ale nie traktujmy tego aż tak poważnie :). dla mnie to zabawa.
piszę o tym na blogu, bo chcę wszystko pamiętać.
i zgadzam się, że imiona właśnie takie powinny być, bezpretensjonalne, ładne i miłe. tylko jakoś każde z nas coś innego za takie uważa. tak czy owak mamy jeszcze mnóstwo czasu, więc nie panikujemy. coś się wymyśli.

10.01.2011, 13:42 :: 192.109.140.34
donpepego
trochę niepokojące ostatnie dwa zdania - pamiętaj, jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.
U nas:
Bartek - zaczęło się od Bambulek w żartach i w sumie niedaleko wyewoluowało, plus ART ma z Marty hihi.
Hania - nie było spacjalnej akcji "wybieramy imię", spokojna zgodna rozmowa, żadnych skojarzeń, żadnych oczekiwań.
Oba bezpretensjonalne, umiarkowanie popularne oraz nieobciążone historiami z życia.

10.01.2011, 12:35 :: 188.33.230.8
jaskrawa
pepegi, hahahahahah :D
a kto wymyślił imiona Twoich dzieciaków?
agatko - skojarzenia nie "złe", ale ... opowiem Ci jak się spotkamy, o co chodzi. z Tobą nie ma to nic wspólnego :D
dobry pomysł z "urzędniczą wpadką", problem w tym, że to pewnie Kapitan pojedzie...
marta szorstkie? eee. no ale i tak odpada, więc nie było rozmowy :D
martyna nie jest dla mnie aż tak brzydkie, bym musiała na dziecko potajemnie mówić inaczej, haha :D

pewnie w końcu wymyślimy Coś Innego.
zresztą, prawdę mówiąc wolę, żeby imię wymyślił Kapitan. nie chcę przez resztę życia mieć wrażenia, że jest na mnie zły o to imię.

10.01.2011, 12:31 :: 87.206.65.37
Kay
Martyna jest pretensjonalna, o! Marta fajna, moja przyjaciółka zdrabnia swoją córkę na Masia ;), się da!

10.01.2011, 11:28 :: 192.109.140.38
donpepego
a propos leny i neli - anna, o której wspominałem, w szkole miała lekcję o górach i zgłosiła się, gdy było pytanie o juhasa i jej się też pierwsza z trzecią pomyliły, klasa miała ubaw ;-)

10.01.2011, 11:24 :: 93.190.152.161
bluemauritius
hahahaha, widzę, że prawie równocześnie wpadliśmy z agatką na ten sam pomysł :D

a pomysł z nelą/leną też niezły :P

nelly rokita :D:D:D

10.01.2011, 11:23 :: 93.190.152.161
bluemauritius
powiec kapitanowi, że jagoda robi loda.
luba jest gruba.
a nela w portki strzela.

ej, to może zgódź się na martynę, a potem potajemnie, gdy kapitan będzie w robocie, mów do córki marta, aż przywyknie ;)

chociaż MI się marta nie podoba. marta grzechu warta. jakieś takie szorstkie to imię, ani zdrobnić, ani zgrubnić się nie da.

10.01.2011, 11:19 :: 178.73.63.165
agatka
Na złe skojarzena z Agatą strzelę oczywiście focha.
Hmmm, a Martyna może faktycznie nie jest złe, będziesz ją mogła po cichu nazywać Martą, w końcu podobne i może się Kapitan nie zorientuje ;)
Albo powiedz mu, że zgadzasz się na Nelę, a w urzędzie wpisz Lena i potem zwal winę na nieuważnego urzędasa, któremu się literki pochrzaniły.

10.01.2011, 10:47 :: 192.109.140.34
donpepego
hihi ale się potem będzie wspominać te zastanawiania ;-)
trochę tak, jak na wojnie się wspomina szkolną lekcję o budowie karabinu.

10.01.2011, 10:35 :: 188.33.230.8
jaskrawa
Kay - z Michaliną? nie wiem. ale w ogóle nie rozumiem, dlaczego ludziom do głowy w ogóle przyszło. może dlatego, że brzmi prawie jak Halina, tylko gorzej. jak już kiedyś wspomniałam, kojarzy mi się z paskudną, gburowatą grubą babą w grubych okularach. Michalina boczek wcina. bleeee!!!
wiem, że takie skojarzenia to skrajna głupota. znam troszeczkę jedną Michalinę i z moim opisem dziewczę to nie ma nic wspólnego, jest naprawdę sympatyczna i do tego ładna jak diabli :)
no ale niestety, nie podoba mi się i już. w dodatku wczoraj okazało się, że cała rodzina Kapitana wpadła właśnie na to imię i już prawie ustalili, ze nasza córka będzie się tak nazywać. ja naprawdę mam dystans do świata i wiem, że imię wcale nie jest aż tak istotne. jednak gdy usłyszałam "Michalinkę" zachciało mi się płakać ze złości. znienawidziłam to imię jeszcze bardziej (proszę o wybaczenie wszystkie Michaliny oraz posiadaczki tych imion, które mi się nie podobają, ja akurat mam na drugie jedno z tych imion, które mocno skrytykowałam). mówiąc krótko - over my dead body!
agatko - no właśnie te wszystkie margaretki jakoś mnie nie przekonują.
Marta - owszem - przepięknie. przyznaję. jednak OJCU się nie podoba i NIC na to nie poradzę.
on za to wymyślił Nela - na co ja z kolei nie chcę się zgodzić. chyba, że w końcu zgodzę się dla świętego spokoju, bo imię to wydaje mi się po prostu neutralne. ani ziębi ani grzeje.
Basia ślicznie, ale Barbara już nie, niestety.
Hanna i Anna - to dwie wersje tego samego imienia, akurat tak się składa, że nie mamy w rodzinie tradycji nadawania dziecku takiego samego imienia, jak jedno z rodziców. dlatego odpada. gdyby nie to, byłaby Ania i już.
Lena - tak, tak :((( jednak Kapitan kręci nosem.
a Agata nie, bardzo "bliskorodzinne" i niezbyt pozytywne skojarzenia, niestety.
a tak w ogóle to powiem Wam, że gdybym sama miała wybierać imię, to już dawno byłoby po sprawie. moje typy (bez akceptacji ojca) to Karolina, ew. Lena, Magdalena, Marta, Zosia.
typy Kapitana to Nela, Martyna, Luba, Jagoda.
Luba dla mnie odpada, bo jednak ZBYT "ruskie" (chociaż ja nie mam nic przeciwko, Natasza też mi się np. podoba), Nela jakoś nie zachwyciło, zaś do Martyny chyba już zaczęłam się przyzwyczajać, chociaż na początku trochę kręciłam nosem.
Jagoda jest całkiem w porzo, ale nie wiem, czy to dobry pomysł, by nazywać dzieci imionami owoców i warzyw :D:D:D

10.01.2011, 09:58 :: 192.109.140.34
donpepego
hm moje ulubione ever - Marta - pewne odpada bo za dużo.
Anna - czemu nie? prowadzałem się z Anną, córką Anny (to jeden argument odpada) i siostrę mam Annę i w klasie i w pracy zawsze Anny i właśnie z powodu wielości wcieleń imię to odzyskało w pewnym sencie dziewictwo braku skojarzeń jednoznacznych z osobami i każda nowa Anna może mieć swoją melodię. heh ja się tu rozpisuję, a i twk bez szans ;-)
Z tych innych to Lenę popieram.
A z tych na El to najfajniesza El Chupacabra ;-)

10.01.2011, 00:40 :: 89.74.181.59
bluemauritius
helena zacne imię.
a może lena?

ja bym wogule na wszym miejscu stawiał na dwusylabowe imię - jak pisze kej, będzie dobrze brzmieć z nazwiskiem :)

10.01.2011, 00:36 :: 87.206.65.37
Kay
A w ogóle to co jest nie tak z Michaliną? Pienkne. Moja teściowa tak ma i sobie chwali :))).

10.01.2011, 00:33 :: 87.206.65.37
Kay
Barbara, Basia. Ha! Zupełnie zapomniane, a szkoda. Oraz Hanna i Helena. Ale jak nazwisko krótkie, to Hanna zabrzmi jak James Bond. :)))

09.01.2011, 23:28 :: 89.74.181.59
bluemauritius
no to ja już nie wiem.

;)

09.01.2011, 21:57 :: 178.73.63.165
agatka
No chodzi mi o wszelkie Margareth, Margerita, ostatecznie nawet Gretchen ;)

A w ogóle to Agata jest w miarę bezproblemowe, jedyne różnice są ew. w dodawaniu -h- i troszkę innym akcencie. Polecam ;)
Podobnie zresztą jest z Martą, ale jakieś takie... nie wiem, chyba za popularne za naszych czasów, żebym teraz się mogła przekonać.
Toś jest dużo? nie spotkałam się. A też mi się podoba, przekonaj Kapitana.
Poza tym to mnie się podoba Alina po Mickiewiczowsku.
Marek mi zza ramienia krzyczał: Szarlotta (ble!), a potem się wciągnął i zaczął przeglądać strony typu "znaczenie imion".

09.01.2011, 21:01 :: 46.112.75.214
jaskrawa
agatko - jakie? to, co myślę? brzmi brzydko. idąc tym tropem niemal każde imię JAKIEŚ wersje ma. problem w tym, że często brzmiące zupełnie inaczej, niż oryginał.
blue - hania nie może być z oczywistych względów.
tosia - ja bym chciała tosię, ale po pierwsze - za dużo ich obecnie, po drugie - ojcu się nie podoba.

09.01.2011, 16:49 :: 178.73.63.165
agatka
Ale Małgorzata ma bezproblemowe wersje międzynarodowe!

09.01.2011, 15:26 :: 89.74.181.59
bluemauritius
ale matka jebła komęta!!!!!1

ale to fajna zabawa, chyba se zrobię Jakieś Dziecko, żeby mu wymyślić imię :P

antonina-tosia
hania co od chłopaków się ogania
lucy in the sky with diamonds


09.01.2011, 11:12 :: 46.186.44.81
jaskrawa
dobra, tera komentarz matki:
zosia ładnie - ale z pewnych "przyczyn rodzinnych" musi odpaść.
julia nie podoba się ojcu, poza tym jest ostatnio zbyt popularne.
marika - nie.
zuzanna - zbyt popularne.
kalina nie podoba się ojcu.
elizabet? kompletna porażka. jednak preferujemy bardziej polskie imiona.
eliza, elwira, emila - stare ciotki.
weronika nie, bo rosati :D
sonia - sunia. też kojarzy mi się z prostytutką.
alicja - jakoś nie. sami nie wiemy, dlaczego.
aleksandra - za długie. zdrobnienie ola rzeczywiście nie brzmi najlepiej, niestety.
małgosia - nie spełnia wymogów "międzynarodowej bezproblemowości".
karolina - ojcu nie podoba się zdrobnienie. jak dla mnie bomba, zawsze chciałam tak nazwać córkę.
michalina - nie, nie, nie!!!!!!!!!! to jest najgorsze imię na świecie!!!
izabela - jakoś nie. sara też. maja bardzo ładne i nawet bralim pod uwagę, ale z nazwiskiem brzmi idiotycznie (nazwisko jest krótkie, na m., jest w nim już a i j).
anita - nie.
róża - paskudnie.
dorotkę już mamy w bliskiej rodzinie. wcale nie kojarzy się z niezbyt rozgarniętą. wprost przeciwnie. nasza dorotka jest super bystrym i wesołym dzieciakiem, który nie da sobie w kaszę dmuchać w dodatku.
natalia - ostatnio to chyba na topie, dlatego odpada.
olga - jakieś takie poważne, twarde... i właśnie przez tego stachurę kojarzy mi się jakoś tragicznie i smutno. chociaż piękne.
aniela - takie anielskie i starociotkowate.
łucja - ojcu się nie podoba.
i to by było na tyle. ale proszę, próbujcie dalej :D:D:D:D:D:D:D


09.01.2011, 10:43 :: 178.73.63.165
agatka
Natalia - nie lubię.
Zosia zawsze mi się podobało.
Małgorzata, Gosia, też mi się podobało zawsze i nawet posiadanie teściowej o tym imieniu mnie nie odstraszyło.
Olga też mi się podoba.
Sonia też, choć z prostytutką ze "Zbrodni i kary" się kojarzy. Ale to dobra prostytutka była i potem zerwała z grzesznym życiem.
No i Zuzia jest ładnie, ale straszliwie popularne ostatnio. Z tych samych powodów trzeba by się od Julii i Mai trzymać z daleka.
Gabrysia mi się podoba, ale chyba jestem odosobniona w tym.


08.01.2011, 19:28 :: 89.74.181.59
bluemauritius
olga też ładnie, zgadzam się.
dorotka to dla niezbyt rozgarniętej dziewczynki imię ;)
natalia ładnie, ale chyba też jest dużo natalii ostatnio.

na waszym miejscu pomyślałbym też przez pryzmat patronki, nie że świętej katolickiej bo wiadomo że to nie wasza bajka, tylko tak zwyczajnie po lucku.

a kapitan lansuje martynę nadal? to całkiem niezła patronka ;)

08.01.2011, 18:18 :: 178.73.63.99
Zosia od Dominika
Zosia, wiadomo ;)
A już serio, z =ładniejszych, proponuję Klarę, chociażby przez etymologię - 'jasna', 'jaśniejąca'.
Od zawsze mam słabość do imion z książek dla dzieci (stąd Łucja i Zuzanna - Opowieści z Narnii) - choć wiem, że Dominik by mi Łucji nigdy nie przełknął. Aniela też niczego sobie.
Z bardziej egzotycznych, mam znajomą o imieniu Ariadna - ale pokrzywdzona przez świat, bo wszyscy przekręcają na 'Adrianę', co już wcale nie jest ładne.
Olga ładnie, bo Stachura do Olgi listy pisał. Dorota - przez twardość i zdecydowanie. Emilia - bo stwarza mnóstwo wariantów zdrabniania. Mój brat ma dziewczynę Agatę, którą zwie Wandą - też ładnie.

08.01.2011, 14:27 :: 89.128.242.205
urwana
Iza(bela), Sara, Maja, Anita, Róża, Gosia.
Moje imię nie jest popularne i nie wyobrażam sobie, by było inaczej. Czy jak się jest jedną z dziesięciu Ań czy dwunastu Mart, to człowiek nie popada w schizofrenię? Mój facet ma najpopularniejsze imię w swoim kraju i dlatego w ogóle na nie nie reaguje :/ zatem sprawdź koniecznie listy najpopularniejszych imion! Poza tym zawsze mnie cieszyło, że nie mam imienia w stylu Joanna (Asia), bo nigdy bym nie wiedziała, jak się podpisywać czy przedstawiać (Asia dla wykładowcy lub w pracy - infantylność? spoufalanie się? Joanna - zbyt formalnie?), ale bardzo możliwe, że to tylko ja mam takie problemy :D Do tego polskie zdrobnienia raczej niewiele mają wspólnego z zagranicznymi (i dlatego Aleksandra odpada! jakieś pół miliarda ludzi rozumie 'ola' jako cześć).
Może już skończę ten komentarz :P

08.01.2011, 12:25 :: 89.74.181.59
bluemauritius
michalina!
zwłaszcza w połączeniu z nazwiskiem kapitana :D ;)

08.01.2011, 11:20 :: 95.49.12.11
jaga
Karolina!

08.01.2011, 03:04 :: 87.206.65.37
Kay
Ups, już było ;p.
Alicja. Aleksandra. Weronika nie, bo Rosati brrr. Sonia. Małgosia też niczego sobie :))).

08.01.2011, 03:00 :: 87.206.65.37
Kay
Tołpyga?

07.01.2011, 23:06 :: 89.74.181.59
bluemauritius
nieno, tylko nie eliza! u mnie na podwórku była taka eliza, trochę głupia była.
a elwira to nazwa takiego przenośnego instrumentu klawiszowego na prąd, takie mini organy, model z tat 80tych.

07.01.2011, 22:56 :: 91.193.199.3
więc
Eliza, Elwira... jakos na El mnie naszło :)

07.01.2011, 22:37 :: 79.191.236.177
.
Elizabet! Lizzie, Lizzie

07.01.2011, 21:26 :: 46.112.190.164
Zły pułkownik
Kalina?! Kalina, dawaj klina ;)

07.01.2011, 21:02 :: 89.74.181.59
bluemauritius
a może TOŁPYGA???

07.01.2011, 20:50 :: 89.74.181.59
bluemauritius
zuzanna, właśnie na to wpadłem
albo kalina. może nie międzynarodowe, ale nietrudne dla reszty świata, a jakie oryginalne i polskie!

07.01.2011, 20:42 :: 79.186.45.49
mysli-niepoukladane
Marika
albo Zuzanna

07.01.2011, 20:29 :: 89.74.181.59
bluemauritius
zosia wiadomo
julia też ładne
wujek marecki się dopiero rozkręca :D

07.01.2011, 20:29 :: 89.74.181.59
bluemauritius
ojest!
PIERSZY!
:)