I to jak na razie tyle - też adekwatne.
Wyjazdy służbowe, ech, wyjazdy służbowe.

Tak czy owak fajnie jest wyrwać się i jechać sobie, jechać, przez piękne kujawskie lasy, przypominając sobie, że gdzieś jest świat, las, jakieś pagórki, że warto żyć, aby się do tego lasu przytulić, wytarzać w trawie, wybiegać na łące.

Wiosna się zaczęła i ja - która w poprzednim życiu była chyba niedźwiedziem - budzę się z zimowego snu i mam potrzebę wybiegu. Dzisiaj rano zapodałam se Chodakowską. Tak, wiem, ona taka nieprofesjonalna, samo zło. Chrzanię to! Nic na mnie nie działa tak motywująco jak ta jej gadka na końcu "Skalpela", gdzie mówi "Już po krzyku". Niam niam.
Biegać też mi się chce, tylko muszę w końcu naprawić ten żałosny telefon, bo ma słabsze baterie niż ja. Ja mogę przebiec nawet i z dychę, a telefon się wyładuje po pięciu, a bez muzyki to nie ma żadnego sensu.

Apropos poprzedniego życia, to zaczęłam wierzyć w reinkarnację po obejrzeniu paru dokumentów na jutjubie, gdzie dzieciaki przypominają sobie poprzednie wcielenia. Nieźle, co?

To wszystko, co powyżej, to już wystarczający powód by starać się przeżyć kolejne lato. Przynajmniej na razie...
Name:

Komentarze:

03.04.2017, 11:08 :: 192.109.140.181
donpepego
tak na czuja to ja nie bardzo reinkarnację kupuję, ale ciekawa opcja.

31.03.2017, 21:31 :: 78.11.211.20
volver
Na mnie Chodak nie działa. Wkur@ia mnie ten jej spokojny głos i to mówienie że jeszcze troszeczkę, że dam radę.

31.03.2017, 09:52 :: 79.184.253.15
agatka
Ja ostatnio zakochałam się w filmikach Ani Dziedzic, w sam raz, żeby poćwiczyć jak dziecko łaskawie zaśnie. Próbowałam też biegać z wózkiem, ale ciągle mam wrażenie, że się przewróci na zakręcie.
Bez muzyki ma sens, bez audiobooka nie ma.

Chciałam wrzucić Ci link do Ani Dziedzic, ale mi ownlog nie pozwala. Na FB jest w każdym razie.