Kurde! Wiecie, na czym polega moja zasrana praca? Na wywalaniu kilogramów zbędnego tekstu.
Nigdy się nie nauczę. Zawsze nagromadzę za dużo, nagryzmolę za dużo, natłukę, nazbieram. A potem jestem jak ten chomik z wypchanymi policzkami i malutkim móżdżkiem, gdy dociera do mnie, że to bez sensu.

Ja pierdolę.

To dowodzi, że moja robota to jednak nie jest ideał. Ideałem będzie napisanie książki.
Że co? Zły pomysł?
Cicho, odłóżcie zgniłe pomidory i jajka. Nie musicie przecież kupować.
Dla mnie nie będzie ważne, czy ktoś kupi. Ważne będzie, że nie będzie trzeba CIĄĆ.
Napiszę nowe W poszukiwaniu straconego czasu Prousta (ktoś to czytał w ogóle?)
A może Ulissesa? (ponawiam pytanie, zapewne tu odpowiedź tym bardziej brzmi nie).
Oh yeah, to będzie dopiero zabawa!

Name:

Komentarze:

04.06.2016, 15:37 :: 188.146.129.245
jaskrawa
Agatko, uśmiałabys się, gdybyś się dowiedziała, na jaki konkurs szef mnie wysyła :-D, tak apropos pisania o fascynujących rzeczach... Juz biegnę pisać materiał o lokalnych finansach :-D

Don, moja książka będzie się składała wyłącznie z marginesow :)

Kotoju, bo ulissesa łatwiej czytać nie-wprost ;), czyli w opracowaniach :-D

03.06.2016, 08:08 :: 89.77.191.186
kotoju
ani jedno, ani drugie nieczytane, co mi nie przeszkodziło napisać na studiach egzaminu z ulissesa i dostać piątkę ;) więc śmiało! może wejdziesz do kanonów literatury i też cię nikt nie będzie czytał :)

27.05.2016, 14:35 :: 192.109.140.196
donpepego
o, też wywalam! kiedyś wywalałem nawet bardziej, teraz zdarza mi się czasem dosztukowywać próbując unikać wrażenia wodnistości, ale redukcja to moje drugie imię jeśli chodzi o pracę ze słowem ;-)
Prousta próbowałem, nie podszedł, mimo że byłem młody i pretensjonalność łykałem chętnie, Joyce'a jeszcze nie tknąłem.
książkę może po pięćdziesiątce machnę.
albo lepiej po dwóch.
a twoją chętnie poczytam, wybacz szczerość - nie dla fabuły, a dla spostrzeżeń na marginesie.

20.05.2016, 09:27 :: 194.181.191.241
agatka
Tak sobie patrzę i myślę, ze to jakbym czytala siebie sprzed... eee... 8 lat? To już tak dawno, jak zaczynałam...?
Stare jesteśmy.
Za to opowiem Ci, jak fascynujące rzeczy teraz piszę, yeah!