Dzisiaj poszłam do pubu. Wypiłam jedno piwo, wyjęłam telefon i napisałam do mężczyzny, o którym myślę od wakacji smsa o treści „Kocham Cię”.
Za jakiś dłuższy czas nadchodzi odpowiedź: „Ja też ciebie kocham, przecież wiesz. Jak siedzisz z dziewczynami to je pozdrów. Miłego wieczoru i papa”.
Moja odpowiedź (pomyślałam, że pomyślał, że robię sobie z niego klasyczne jaja) : „Nie wiem. Nie siedzę z dziewczynami, ale jutro je pozdrowię. Mówiłam serio. Zakochałam się i już.”
Na razie brak odpowiedzi (mimo, że pół godziny minęło). Teraz sobie myślę do siebie sama : ty już lepiej nie myśl tylko zacznij się leczyć, bo chyba znowu nie jesteś przy zdrowych zmysłach, skoro po jednym piwie (czyli na zupełnie trzeźwo) przychodzą ci do głowy tego typu akcje i co gorsza wcielasz je w życie.
No i tyle. Idę spać.
Name:

Komentarze:

08.09.2012, 15:55 :: 164.127.7.110
calajaskrawosc

Napisane przez takijeden w dniu 27 Listopad 2004. Odpowiedz

Dobranoc i niech Cię jakiś krzepiący sms ze snu obudzi!
Napisane przez neurotica w dniu 27 Listopad 2004. Odpowiedz

miedzy 1 a 4 piwem jest najgorzej bo glupie pomysly przychodza do glowy i jeszcze jestes w stanie wcielic je w zycie…

i tez kocham po piwie albo dwoch.
Napisane przez keddie w dniu 27 Listopad 2004. Odpowiedz

to sie dopiero nazywa spontaniczne dzialanie ;-)

… i dobrze :)
Napisane przez hard w dniu 27 Listopad 2004. Odpowiedz

skąd ja to znam napisać jeśli nie można powiedzieć..
Napisane przez calajaskrawosc w dniu 27 Listopad 2004. Odpowiedz

dzięki Wam, jesteście kochani, gdy wstałam i przeczytałam Wasze komentarze, to jakoś mi lepiej, chociaż czuję się jeszcze bardziej idiotycznie (bo w świetle dnia) niż wczoraj.
Napisane przez houston w dniu 27 Listopad 2004. Odpowiedz

to się nazywa kac moralny; nie dopuszczaj go do siebie nigdy, najczęsciej jest egoistycznym wspólnikiem Twoich bezpodstawnych lęków ;)
Napisane przez filli w dniu 27 Listopad 2004. Odpowiedz

no coz…. jak zwykle potrafisz mnie zaskoczyc… mysle sobie, ze dobre posuniecie, za stare jestesmy na przedszkolne przepychanki uczuciowe, tak mi sie zdaje
Napisane przez tj w dniu 27 Listopad 2004. Odpowiedz

Popieram- taka „kawa na ławę” to w miłości najlepsze rozwiązanie, inaczej człowiek gotów zgubić się w domysłach, lub dojść do niewłaściwych wniosków, wtedy można stracić wiele, jeśli nie to liryczne „Wszystko”. A szkoda by było, prawda?
Napisane przez mysli-kobiety w dniu 27 Listopad 2004. Odpowiedz

…czasami spontanicznie…w chwili eufori…robimy to czego tak naprawdę boimy się zrobić przez całe życie…takie chwile są cenne…być może gdybyś się nie przekonała żałowałabyś kiedyś…pozdrawiam ciepło…(adres miłości wyryty w sercu)