Od 4:50 na nogach.
W czasie przeznaczonym na sen gadałam przez telefon z koleżanką (dobrą, najlepszą z możliwych w tej robocie, chociaż bez skazy też nie jest) z roboty (tej roboty, w której pracowałam zanim te małe śmierdziele się wykluły, a to już ładne parę lat, uwierzycie?). Kumpela nie wraca po wychowawczym do naszej roboty, a o przyczynach jej niepowrotu i mojego pragnienia niepowrotu dałyśmy radę rozmawiać mniej więcej godzinę. Więc se wyobraźcie, jak nam się bardzo pracować nie chce. I to w potrójnym sensie, bo jeszcze do tego, przez gadkę, olałam obowiązki domowe i służbowe (tak je nazwijmy umownie i dumnie, chociaż nieadekwatnie).

Name:

Komentarze:

02.04.2015, 11:19 :: 66.249.81.141
jaskrawa
Ja też :( cóż, nie dla nas kasa i sława w biedrze :D

01.04.2015, 17:01 :: 178.182.157.167
volver
Eh słaba jestem w bajkach :(

30.03.2015, 20:11 :: 46.113.222.78
jaskrawa
volver, gdybym ja nie musiała wracać... ale masz szansę! w biedrze jest konkurs, bajkę trzeba napisać. można wygrać sto kafli :). wprawdzie to niewiele ;) (mam na mysli to, że nie urządza reszty życia), ale rok bezpłatnego można wziąć :D

30.03.2015, 17:56 :: 78.11.170.3
volver
mi się wydaje, że gdybym nie musiała wracać do pracy to byłabym szczęśliwa... przeszczęśliwa

27.03.2015, 08:17 :: 66.249.81.141
jaskrawa
Nie, ok południa, kiedy mogłam się zdrzemnac razem z Jasiolem :)

26.03.2015, 21:50 :: 83.9.227.120
takijeden
Czekaj, to Wy gadałyście po nocy czy, nie daj Boże, RANO?