Totalny brak akcji.
Jeszcze miesiąc i jedziemy nad morze.
Po morzu może przeprowadzka.
Potem młoda do przedszkola (oby, bo mnie niedługo szlag trafi od siedzenia z dwójką urwipołciów w domu).
Czytam, coś tam rzeźbię, może wpadnie parę groszy, jak dobrze pójdzie. Ale cicho sza.
Name:

Komentarze: