Na majówce było ekstra, tradycyjnie zgubiliśmy się, jak Pan Bóg przykazał.
Nasze przygody mogłyby być dobrą bazą do jakiegoś zajebistego thrillera. Zleźliśmy oczywiście przypadkiem ze szlaku i przedzieraliśmy się przez krzaki i lasy, potem musieliśmy trzymać się rzeki, żeby się jakoś odnaleźć. Żywej duszy, tylko my, rzeka i jej kamienisty brzeg. Niemalże utonęliśmy w bagnie. Prawie.
Rzeki też początkowo nie mogliśmy znaleźć.
Po drodze, jeszcze zanim dojrzeliśmy do wniosku, że zgubiliśmy się, widzieliśmy w oddali jakiegoś faceta, który coś zakopywał...
A potem wyleźliśmy prosto na polanę, gdzie pasły się jakieś bardzo włochate kopytne (myśleliśmy, że jaki, a to były highlandery), a ich właściciel okazał się bratem tego mordercy, co z zimną krwią zabił dwa lata temu dwóch niewinnych ludzi.
A poszło o dziewczynę i konia.
A my nic nie wiedzieliśmy! I nie wierzyliśmy.
A to mogliśmy być my! Prawie.

Poza tym były lody, piwo, wino, ciastka, czekolada, spanie, leżenie, śpiewanie i granie. I wielokrotne przechodzenie przez rzekę bosymi stopami. Wspaniałe uczucie.
Nie wiem czemu, ale gdy byliśmy nad rzeką, przypomniała mi się II
część Władcy Pierdzieli, jak to Sam i Frodo odpływają łódką z
zachodniego brzegu Wielkiej Rzeki Anduiny. Zawsze czuję się na bezludziu
jak postać z Tolkiena. Niemalże.
Name:

Komentarze:

05.05.2010, 22:46 :: 94.254.137.196
jaskrawa
prawie bizony!
a z mordercą to serio serio!! sprawdziłam w necie, wszystko się zgadza!

05.05.2010, 22:07 :: 89.78.193.153
Ynez
O rety, jaka zajebiaszcza przeprawa!
Mogę kiedyś wbić się jakoś z Wami? Mam predyspozycje: niesamowity talent do gubienia się w dowolnie wybranym środowisku. A niestety zawsze ląduję w towarzystwie które umie znaleźć drogę!

A z tym mordercą to serio, nie wkręcał Was?

No i co to te hajlandery, bizony jakieś?

05.05.2010, 01:03 :: 193.151.113.84
sq
śmiesznie??? STRASZNIE!!!! Od tej pory nie jeżdżę w góry bez tasaka/miksera do orłów na psychopatów, matko.



04.05.2010, 23:28 :: 193.106.84.11
rita
ja protestuję!!!!
jak mi opowiadałaś na giegie to nie było tak śmiesznie :D