Tak mi powiedziała dziś w pracy dziewczyna, która zajęła mi jakieś pół godziny między piątą a piątą trzydzieści pi em.
Lepiej być dociekliwym a upierdliwym, czy olewać to, co się podpisuje i uciekać ludziom sprzed oczu za minutę piąta?
W pracy to to pierwsze, niestety, problem w tym, że znowu wyszłam po godzinach i jestem w lesie z kilkoma sprawami. Nawet nie w lesie, a w jakimś kurwa gaiku. Las sugerowałby zbyt duży postęp pewnych procesów, które już powinnam finalizować, a ja nawet nie zaczęłam.
Wczoraj obejrzelim "Kłopotliwego człowieka" i "Little Miss Sunshine" i prawie udało mi się odfrunąć stąd, ale tak nie do końca. Tak czy owak, jeśli człowiek zobaczy powódź absurdu, własny mały deszczyk wydaje się być suszą.
To ten, idę spać, bo nie wiem, o co mi chodzi dzisiaj. Jestem skołowana, jakby ktoś się pytał.
Name:

Komentarze:

05.04.2010, 16:37 :: 89.75.149.252
bluemauritius
aaaa, bo zjeby z hr obiecywały podwyżkę z wyrównaniem do kwietnia, i oczywiście się nie wyrobiły z dotrzymaniem słowa :D

02.04.2010, 18:48 :: 188.33.93.174
jaskrawa
blue - jak możesz mieć wkurwa na robotę? przecież Twoje podejście do roboty jest takie wzorowe... czyżby coś nietak, mistrzu?
kamyk - no, bo to fajna babka generalnie :)

02.04.2010, 18:08 :: 94.254.240.108
bluemauritius
pracę trzeba mieć trochę w dupie, bo praca prędzej czy później będzie miała w dupie nas.

ja mam lekkiego wkurwa na moją robotę, a dokładnie na tych zjebów z HR :D

01.04.2010, 20:04 :: 94.75.121.55
kamyk
Dobrze, że się zreflektowała i jednak Cię zostawiła w spokoju ;)
Zieew, ja jestem wypluta i ziewam na potęgę, skołowacenia już nie dostrzegam, dobrze, że będą 3 dni wolnego :)

31.03.2010, 23:26 :: 193.93.92.42
poslubionamafii
oo praca - ja na razie szukam hmm