Ja też wczoraj miałam czas, gdy na skutek awarii tramwajów zwiał mi pociąg.
Postanowiłam więc po drodze na stację odwiedzić lumpeks.
Rzadko kupuję coś w lumpeksach. Z reguły nie mam szczęścia i nie trafiam na niemal nowe ciuchy od Armaniego za 2 złote. Jest jednak w mojej szafie co najmniej kilka rzeczy, które kupiłam w lumpie i które pokochałam.
A wczoraj kupiłam trzy letnie sukienki za 11,98.
W sumie tyle, nie za sztukę. Czad! Po tym jednorazowym zaciągnięciu się dużą dawką jestem uzależniona!

W życiu już nie pójdę do centrum handlowego, chyba że po bieliznę lub buty - albo rzeczy dla dzieci.

Z innej beczki - po wielu tygodniach trzaskania Chodakoskiej, znów poszłam na bieżnię. Ach, cudnie było!
Burzowo i chłodno, wiatr zawiewał, niebo się gniewało srodze, a ja sobie frunęłam. Mimo miesięcy przerwy, forma się trzyma (zapewne dzięki Chodakoskiej) i lecę nad bieżnią, nie dotykając stopami ziemi. Alleluja!
Name:

Komentarze:

09.06.2017, 08:07 :: 188.146.133.118
jaskrawa
Nie zazdrość, tylko rusz tyłek :)

Można na miejscu, ale my przylatujemy w nocy, gdy wypożyczalnie będą już zamknięte. Rezerwacja umożliwia ustawienie opcji odbioru po godzinach.


08.06.2017, 13:07 :: 188.146.72.44
Kamol
Zazdroszczę kondycji!
A nie można wypożyczyć na miejscu, bez rezerwacji?