Wróciliśmy znad morza. Tym razem to już naprawdę koniec wakacji. Trudno.
Mam trochę depresję.
Młoda często bywa nie do zniesienia. Zbuntowana, zła, złośliwa, agresywna, uparta jak osioł.
Wczoraj bardzo dzielnie zniosła podróż, więc wypada mi powiedzieć, że mamy super dziecko, ale dzisiejszym dniem przekreśliła wszystko. Koszmar jakiś.

Tyle dobrego, że wyjazd był całkiem udany. Zwłaszcza pierwsza połowa, kiedy to wylegiwaliśmy się do znudzenia na plaży, słońce porządnie spiekło nam skórę, więc trzeba było chłodzić ją kąpielami w chłodnym morzu. Chłodnym, nie zimnym, podkreślam. Bałtyk ostatnimi czasy jakoś złagodniał. Gdy się wejdzie do wody, już nie dostaje się odmrożeń.
Poza tym mamy tak rewelacyjną miejscówę, że klękajcie narody. Zawsze trochę nabijałam się z ludzi, którzy przez całe lata jeżdżą co roku w to samo miejsce, ale teraz obawiam się, że zaczynamy powoli zadomawiać się w tym klubie. Bo wiele wskazuje na to, że za rok znowu tam pojedziemy, a to będzie już trzeci raz. I tak pewnie będziemy jeździć do czasu, gdy dzieci nie dorosną do łażenia po górach (gdyby komuś przyszło do głowy pisanie w komentarzach coś na temat tego, że małe dzieci też można zabierać w góry, bo są chusty i nosidła, to od razu ostrzegam - zakurwię z laczka i poprawię z kopyta, gdyż mój dzieć żadnej z tych nosidłowych przyjemności nigdy do końca nie zaakceptował i nasz zeszłoroczny wyjazd w Taterki należy uznać w najlepszym przypadku za nieco męczący i irytujący, koniec tematu).

Druga połowa pobytu była słaba, bo deszczowa. Próbując być hardkorami, pojechaliśmy do Gniewina i wleźliśmy na wieżę widokową. To był dzień całkowicie listopadowej pogody. Piździło jak w kieleckim, zacinało deszczem i w ogóle groza. Strasznie nas wydymało, bo schody na górę są mocno odkryte, ale przetrwaliśmy. Trzeba podkreślić fakt, że Maryś wdrapała się na samą górę o własnych siłach. Tak czy owak - z wieży w Gniewinie zapamiętam jedno - wycie wiatru. Czy były jakieś widoki to za bardzo nie pamiętam, bo marzyłam tylko o tym, by SIĘ SCHOWAĆ.
I tak o.
Name:

Komentarze:

21.08.2013, 00:33 :: 79.185.8.107
takijeden
Młoda ma sporo z Ciebie, choć Ty akurat raczej złośliwa nie jesteś, w każdym razie nie na tyle, żeby taki ignorant jak ja odnotował jakiś pamiętny przypadek :)

20.08.2013, 14:14 :: 109.243.157.142
jaskrawa
o matko, matko! o matko!

policia nic nie wie!

19.08.2013, 23:23 :: 84.10.221.94
Porywacze Chust
mamy twoją chustę. jeśli chcesz ją jeszcze kiedyś zobaczyć, nie powiadamiaj polici.

może w czwartek przywieziemy.

19.08.2013, 15:34 :: 31.175.246.137
jaskrawa
volver, gdyby to był tylko deszcz... ale to był prawdziwy listopad :)

j. - jakby co jetem otwarta na mailowe zamówienia na notki :)

19.08.2013, 15:17 :: 83.9.155.251
j.
ale mi brakowało takich notek;)

18.08.2013, 21:51 :: 89.76.81.194
volver
etam deszczowo nie musi oznaczać że słabo. Ja już mam trochę dość upałów i naprawdę tęsknię za deszczową szarówą i chłodem.