Ciekawe, ile wytrzymam :D.
Ale młody już tak się ostatnio pręży i kolki jakieś miewa dziwne, więc postanowiłam spróbować.
Na razie przeżyłam dwa dni - i spokój. Kolek nie ma, ani razu nie rozryczał się jakoś tak nagle i gwałtownie.
A potrzeba co najmniej dwóch tygodni, żeby alergen zniknął z naszego organizmu. Więc na razie te dwa spokojne dni to może być przypadek. Tak czy owak - już sobie ostrzę zęby na wegańskie pyszności, które sobie będę robić.
Właśnie moczę nerkowce na twarożek, a dziś na kolację chleb z pastą kaszowo-warzywną i oliwkami. Bałdzo dobłe, niam :)
Name:

Komentarze:

03.04.2014, 18:26 :: 5.173.30.181
jaskrawa
don, ach, to notka bardziej dla mnie jak notka do kalendarza niż dla kogokolwiek innego :D

03.04.2014, 15:00 :: 192.109.140.188
donpepego
notka nieszczególnie porywająca dla osób dalekich od tematu, ale tytuł naprawdę dupę-urywający! ;-))))))