Obejrzałam dwa sezony i na razie koniec. Nie mogę tego oglądać, za bardzo się przejmuję!
Mniejsza o to. Zamiast oglądać, posadziłam wczoraj bukszpany, a dzisiaj pieliłam mlecze.
Tak czy owak i tak mam doła. Nie, nie przez Homeland. Tak w ogóle, jakoś.
Boję się otworzyć jakąkolwiek książkę, bo emocje mnie zabijają. Chyba powinnam znowu zacząć medytować czy co. Tylko że mi się nie chce. Boję się, że w nodze zrobią mi się zakrzepy i umrę na zator płucny.
Name:

Komentarze:

24.04.2015, 12:37 :: 83.9.230.204
takijeden
Przeczytałem Homerland i pomyślałem, że to o Aninie :D

23.04.2015, 20:13 :: 78.11.170.3
volver
och nie wierzę w zatory ;)ale w zabijające emocje już tak!

22.04.2015, 20:30 :: 46.113.213.96
eli
mleczyki! a robiłaś z nich w dzieciństwie kolczyki? łodyżkę rozdzielało się na 4 części i wkładało do zimnej wody, żeby ładnie się zawinęły, a potem za uszko :D

dobra, bierze się do roboty i nie marudź! ;) a serio, nie martw się, wiem, że damy radę!

20.04.2015, 21:24 :: 46.113.246.35
calajaskrawosc
nie mam kiedy :D

20.04.2015, 21:08 :: 89.79.118.247
marecki
cho biegać, pomoże ci chociaż na zator.
a i na humor też.