Nie mogłam się zalogować na bloga, bo wpisuję hasło do kompa z roboty zamiast do bloga.
Od rana wybieram się do sklepu po cokolwiek do jedzenia i nie mogę wyjść, bo kot mnie przygniata albo w ogóle jakoś nie mogę.
Robota prawie-rzucona dzwoni coraz rzadziej.
I dobrze.
Co dalej? Zaktualizowałam cv, przeglądam ogłoszenia. Interesują mnie spokojne miejsca, np. biblioteki, upadające kwiaciarnie, jakieś szare biura z peerelu, gdzie panie układają pasjanse całymi dniami i potrzebny jest ktoś, kto wie, jak włączyć komputer.
Ja już nie wiem, co chcę robić.
Piszę książkę. Chyba chcę pisać książkę, aczkolwiek muszę przyznać, że dzisiaj mi się nie chciało.
Chyba niczym innym nie pragnę się zajmować, no przykro mi, kurwa.

Jeszcze nie wiem, co zrobię, pomyślę o tym jutro.
Name:

Komentarze:

03.05.2012, 01:44 :: 218.111.158.36
Shakia
Piotrze, jest Pan wg mnie urażonym, zawsze mądrzejszym, tonującym weiklsze przejawy ostrości człowiekiem.Końcf3wki nie zrozumiałem, do zacytowanych uprzejmości proszę jeszcze dodać, że chodzę na pasku sił wstecznictwa i reakcji oraz moja blognotka została opłacona pospołu przez radiestetf3w i wrf3żki. Oczywiście pod stołem i w naturze, gdyż ceny słoiczkf3w z zapachem nietoperza i oddechem ropuchy ostatnio poszły mocno w gf3rę.@ gshegoshPiotrze, mylisz ślepą nomen omen _wiarę_ w naukę z wiarą w metodę naukową.Nie bardzo, staram się to rozrf3żniać. Naprawdę Oczywiście, że żaden naukowiec nie będzie zadowolony z obalenia jego hipotezy, ale postęp w nauce dokonuje się dlatego, że nie ma w niej świętości, każdy może zaatakować dowolnie ugruntowaną teorię i jeśli przeprowadzi przekonujący dowf3d obalić ją.Owszem, co zresztą potwierdza to, co napisałem wcześniej wczorajsze przekonania o podwalinach naukowych jakiejś teorii dziś nie muszą być prawdziwe. Dzisiejsze przekonania nie muszą być prawdziwe jutro, dlatego też nie podoba mi się wywyższanie się bijące z tego listu. Dziś Lombroso ze swoimi teoriami postawiony byłby pewnie obok wrf3żbitf3w. Za kilka(naście/dziesiąt) lat dzisiejsi fizycy niektf3rych specjalności mogą być stawiani obok rf3żdżkarzy. I nie, nie oznacza to zrf3wnania przeze mnie fizyki z rzucaniem zaklęć. Jeśli ktoś tak to rozumie, powinien podszkolić się w czytaniu ze zrozumieniem.Generalnie to raczej temat na dyskusję o historii nauki, niż na dyskusję o sensowności istnienia oficjalnej listy zawodf3w oraz na wybif3rczość autorf3w tego listu.Tymczasem weiklsze paranormalności i religijności są z definicji niemalże niepodważalne. Nie wolno pytać o dowody na istnienie boga, bo on po prostu istnieje. Nie wolno pytać o dowody na jasnowidzenie, bo obecność sceptyka powoduje spadek zdolności wrf3żbity. Bardzo wygodnie.Dlaczego nie wolno pytać? Ależ wolno i jestem za tym, żeby pytać. Grunt, żeby do takich rzeczy podchodzić neutralnie, bez hurraoptymizmu, ale też i bez założenia a priori, że to kant i bzdura. Byte napisał, że jasnowidz nie wytłumaczy, czemu ma te zdolności. Śmiem twierdzić, że dziś Rembrandt nie potrafiłby powiedzieć, czemu potrafi malować tak fantastyczne dzieła. Teoretycznie każdy głupi potrafi przeczytać podręczniki malarskie, kupić farby i naszpikować się wiedzą, ale to nie oznacza, że namaluje Straż nocną . Mam wrażenie, że do dziś nie jesteśmy w stanie wyjaśnić, z czego bierze się talent i jak nim obdarzyć kogoś z ulicy.Sęk w tym, że zagadnieniami paranormalnymi nikt się raczej na poważnie nie zajmuje i nie kojarzę rzeczywistych programf3w badań na szeroką skalę. Owszem, kojarzę luźne informacje związane z badaniami z lat Zimnej Wojny, ale one w większości są utajnione. Eksperymenty mające dowodzić istnienia/nieistnienia odrzucam, bo robione są przez zwolennikf3w czy sceptykf3w pod założoną tezę. Z metodami naukowymi, o ktf3rych wspominałeś na początku, ma to niewiele wspf3lnego.Zresztą brak takich badań wcale mnie nie dziwi. Wyobraźmy sobie dziś profesora, ktf3ry rzuca hasło stwf3rzmy program badań paranauki X, aby raz na zawsze rozwiać wątpliwości . Założę się o flaszkę, że natychmiast posypałyby się głosy potępienia, że to bzdura, że marnotrawienie publicznego grosza, że lepiej zbadać wydajność tucznika z kwintala czy pylenie trawy pod wpływem nasłonecznienia. A czy te głosy miałyby oparcie w badaniach naukowych, ktf3rych wyniki przeczą istnieniu tych zjawisk? Obawiam się, że nie. Zmarnowałem dziś parę godzin, ale poza kilkoma kwestionowanymi eksperymentami nie ma opisf3w badań naukowych jasno obalających rf3żne paranauki. Żeby było jasne: nie oznacza to automagicznego potwierdzenia ich istnienia. Dla mnie brak rzetelnych badań potwierdzających / obalających oznacza jedno temat nie został przebadany.Co do jakiejś tam przytaczanej przez Ciebie skuteczności e2809czdalnego widzeniae2809d, poproszę o namiar na jakiś artykuł z dokładnym opisem doświadczenia, jakoś nie wydaje mi się, by było to przeprowadzone w sprawdzalnych warunkach i powtarzalne.Jeśli dobrze pamiętam, ekipa CIA od zdalnego widzenia zajmowała się tym 20 lat, a wyniki były sprawdzane w oparciu o dane z innych źrf3deł wywiadowczych. Zresztą na wejście proponuję lekturę wspomnień Harolda Puthoffa jest tam trochę historii, detali i bibliografii. Reszty musisz poszukać sam, aż tak bardzo mnie to nie interesuje. Prawdę mf3wiąc od CIA wolałbym uzyskać informacje o polskich pilotach latających w ich misjach, ale kilka lat temu spuścili mnie na drzewo Fakt, że jakieś tam tajne badania nie są ujawnione jest żadnym dowodem rf3wnie dobrze mogą nie być ujawnione, bo odpowiedzialne osoby wstydzą się przyznać do zmarnowania pieniędzy podatnikf3w.Nie takie pieniądze podatnikf3w marnowano przez dziesięciolecia i nikt się tym nie przejmował. Z tym że nie oczekuj wynikf3w z ostatnich lat, obawiam się że odtajniono dokumenty jedynie do 1995 roku, gdy oficjalnie programy CIA zakończono, a temat przeszedł pod opiekę DIA.Wracając do pierwotnego tematu e28094 dlaczego nie dopisać do listy zawodf3w także złodzieja, wyłudzacza, kopistf3w kart kredytowych, itp.? Przecież te e2809czawodye2809d są wykonywane nie mniej powszechnie, niż radiestezja i wrf3żbiarstwo.Z tej racji, że te zajęcia są jednoznaczne z łamaniem prawa. Radiestezja i wrf3żbiarstwo nie. Owszem, zdarzają się tam przypadki łamania prawa, ale takowe zdarzają się przypuszczalnie w każdej profesji.Mf3wisz o konstytucji, a przytoczony fragment zawiera informację o wyjątkach określonych w ustawie.No i ustawy wykluczają pewne grupy zawodf3w legalnych, ale do wykonywania ktf3rych musisz mieć papif3r . Tych nie wolno Ci wykonywać wedle uznania, musisz najpierw zostać namaszczony , czy to studiami, czy też egzaminem zawodowym.Myślę że nie ulega wątpliwości, że zawf3d płatnego mordercy nie powinien mieć PKD i być możliwy do zarejestrowania w e2809cjednym okienku od działalności gospodarczeje2809d. Podobnie, nie można zarejestrować i płacić podatkf3w od dochodf3w z wyłudzania kredytf3w z bankf3w lub pieniędzy od emerytek. Dlaczego wyłudzanie pieniędzy e28094 bywa że i publicznych e28094 przez gości, ktf3rzy kawałkiem gałęzi wykrywają wodę lub takich, co to e2809cświadomie wykorzystują nadzdolności do przewidywania przyszłoście2809d ma być traktowane inaczej?Nie dostrzegasz podstawowej rf3żnicy wyłudzanie kredytf3w, morderstwa czy kradzieże to działalność zawsze związana z łamaniem określonych przepisf3w Kodeksu Karnego oraz z działaniem wbrew woli pokrzywdzonego. Ciężko bowiem kogoś okraść czy zamordować za jego zgodą.Wrf3żbiarstwo czy radiestezja nie jest z założenia związana z łamaniem prawa, jak też nie jest z założenia jednoznaczna z działaniem wbrew woli ofiary . Ba, najczęściej ofiara dobrowolnie przychodzi do wrf3żki i płaci za wizytę. Jakby ciężko tutaj mf3wić o łamaniu prawa, bo przecież swoje pieniądze mogę wydać na książki, wrf3żkę, wf3dkę czy panienki. A jak mnie stać, to i na wszystko jednocześnie. Z kolei jeśli urzędnik publiczny wydaje na to kasę, to czemu chcesz ścigać radiestetę? Ścigaj urzędnika, toż to on wydał kasę!W tym miejscu pozwolę sobie na powrf3t do starannie omijanej kwestii, o ktf3rej wspomniałem, czyli o duchownych. Skoro autorzy listu potępiają wrf3żbitf3w i radiestetf3w, czemu nie napisali o duchownych wszelkich wyznań? Jest ich parę sztuk w wykazie. Czyżby dlatego, że w grę wchodzi religia / wiara? Jeśli tak, to i od radiestetf3w czy wrf3żbiarzy należałoby się odstosunkować, albowiem są grupy ludzi, ktf3rzy w owe rzeczy wierzą i za działania rytualne są skłonne płacić ofiarę.

16.01.2010, 16:18 :: 193.151.113.84
sq
urzędy zabijają duszę! korporacje zabijają duszę i ciało!Bycie pisarzem zabija tylko ciało! PISZMY ZATEM!
:)))

15.01.2010, 18:51 :: 194.181.95.222
agatka
Ja też, ja też.
Ostatnio czekałam na M. u niego w pracy... Godzina 17 była, bo został po godzinach. Ciemno. Żywego ducha nie widać, poza portierem.
No i mnie zazdrość zżarła. Tzn. akurat M. robi oprócz tego mnóstwo innych rzeczy i zabiera robotę do domu, ale nie oszukujmy się, robi to, bo jest ambitny i mu się chce.
Ale znam takich, co im się nie chce. Więc nie robią. Ale pracują, bo przeciez nikt ich nie ruszy. 8-16.
Już nie pamietam, jak to jest. A nie, sorry, ja przecież nigdy nie wiedziałam, jak to jest.
Chodź, popracujemy gdzieś w urzędzie.

15.01.2010, 16:59 :: 109.243.7.40
jaskrawa
popaprańcy emocjonalni? to ja, to ja!

robotę przyciągają ci, co nie potrafią odmawiać pomocy. dzisiaj to się nazywa brak asertywności.

15.01.2010, 16:52 :: 192.109.140.35
donpepego
jest taki typ ludzi, któremu przytrafiają się takie właśnie dziwne prace w miejscach, o których istnieniu zwykły śmiertelnik nie śni nawet.

tak jak jest typ ludzi, którzy przyciągają - jak ja nie lubię tego określenia - popaprańców emocjonalnych.

ty przyciągasz robotę po uszy ;-)