Poszłam se wczoraj do BN (między Świętami a Sylwestrem była zamknięta, potem musiałam w końcu jechać do Łodzi i tak się o, zeszło), dźwigając na plecach cholerny komputer. Po odbyciu przeprawy przez odprawę, foliowe torebki i wyciąganie całej intymności z plecaka, dobrnęłam wreszcie do katalogów.
To jest ostatnia potrzebna mi książka, z której mam koniecznie dopisać jeden rozdział Gniota.
Nie mogąc nic znaleźć (w necie było), zapytałam pani w informacji, gdzie moja książka. Okazało się, że wcale nie jest dostępna, jeno mają mikrofilm.
Myślałam, że się przewrócę.
Pani jednak była bardzo miła i pedziała, że książkę można wypożyczyć do domu w wypożyczalni w Ursusie (na Ursusie?) lub na Bielanach. Ekstra.
Dzwonię dzisiaj do Ursusa, owszem, książka jest, ale ino w czytelni. Do domu można ją wypożyczyć jeno na weekend, czyli najwcześniej w piątek. Dziś wtorek. Znowu nic nie zrobię do weekendu, a weekend mam częściowo zajęty przez kolejne chrzciny. Czyli raczej też nie zdążę i sprawa przeciągnie się do kolejnego weekendu.
Jeżdżenie codziennie z laptopem do Ursusa odpada, bo za ciężko mi obecnie. Wczoraj miałam próbkę.
Na Bielanach książki już nie ma, pojechała do Mediateki. Pojawi się tam za miesiąc...
Zatem do piątkowej wyprawy do Ursusa mogę sobie bimbać dalej, płacz i zgrzytanie zębów. Nie pytajcie mnie proszę, dlaczego tego jeszcze nie napisałam.
Książki kupić też się nie da nigdzie, przynajmniej nigdzie w necie nie ma żadnej informacji. Może leży zagrzebana w jakimś off-line antykwariacie gdzieś w Gorzowie Wielkopolskim, o czym nigdy się nie dowiem.
Aha, jeśli ktoś z Was ma możliwość wypożyczania do domu książek w BUW, to byłabym bardzo wdzięczna i proszę o kontakt.
Name:

Komentarze:

13.01.2011, 09:37 :: 93.190.152.161
bluemauritius
aaaaaa, widzisz, zapomniałem, że istnieje coś takiego jak ksero [pisząc o skanowaniu miałem na mysli skan+druk, żeby nie męczyć się z czytaniem z pdf :D] i że ministerstwo też może posiadać urządzenia bjurowe :P:P:P

13.01.2011, 08:49 :: 46.113.72.122
jaskrawa
u nas w Ministerstwie Głupich Kroków możemy to skserować :)
problemem jest jedynie objętość - ponad 500 stron :D
tak czy owak dzięki.

zielona - no tak, chociaż ta pani tego nie proponowała. zresztą, książka, jak wspomniałam jest z tych grubych. muszę mieć ją w ręku, żeby przejrzeć, sprawdzić, co mi się przyda. z mikrofilmem męczyłabym się strasznie.

12.01.2011, 23:30 :: 89.74.181.59
bluemauritius
jakbyś se wypożyczyła na weekend to zapraszam do mnie na skanowanie, zeskanujesz se i będziesz miała na resztę tygodnia/miesiąca/roku/dekady/wieku, aż napiszesz ten licencjat :)

11.01.2011, 22:37 :: 85.221.129.193
zielona fio
w poznanskiej BU czasopisma z mikrofilmow zgrywają na płytę. po uprzednim zamówieniu, oczywiście za opłatą i ok 2-3 dni czekania.
może w Twojej zgrywają książki? tylko cenowo to może być niebezpieczne jeśli książka gruba ale może warto spytać?

11.01.2011, 22:24 :: 188.33.169.46
jaskrawa
zosiu, tak czy owak dzięki jak nie wiem co! na pocieszenie powiem Ci, że też miałam dzisiaj Dzień Niefortunnych Zdarzeń, ostatecznie skończył się całkiem miło :)
a książkę wypożyczę w tym Ursusie, pożyczę na weekend, potem na jeszcze jeden weekend, jakoś to skończę :)
jeszcze raz dzięki :)
agatko, wiesz, pani w BN sprawdziła te biblioteki, które miała w systemie. może coś w ten sposób przegapiła. poszukam jeszcze jutro, podzwonię po tych innych.

11.01.2011, 20:51 :: 178.73.63.99
zosia
można wypożyczać. biblioteka jest tuż przed kościołem św jana chrzciciela, idąc od zygmunta na świętojańską - po lewej stronie.
przy ul. okrąg też jest jedna. a karty biblioteczne tak wyrobione funkcjonują wszędzie - na starówkę i okrąg mam tę samą.

11.01.2011, 19:59 :: 178.73.63.165
agatka
Chciałam ja jeszcze swoją ewentualną pomoc biblioteczną zaoferować, ale widzę, że zostałam wyprzedzona. Może i lepiej, bom chora nieco, więc trudniej się ze mną spotkać.
Ale w razie potrzeby się nadal polecam...
Na Koszykowej też nie mają? tam z reguły dużo mają, podejrzewam, że sprawdzałaś, ale na wszelki wypadek pytam...
Duża biblioteka humanistyczna jeszcze gdzieś na Starowce była... znaczy pewnie nadal jest. Ino że tam chyba tylko na miejscu można.

11.01.2011, 18:11 :: 46.112.84.167
jaskrawa
tak, wiem :)
urszula - nie. już nie tłumaczę, dlaczego, bo to i tak niewytłumaczalne.

nazwę ją Wiercipiętka, bo się wierci aż miło :)

mój świat zrobił się trochę gorszy, gdy wyszłam z domu. najpierw zrobiłam sobie paskudne zdjęcie do prawka, a potem prawie-zgubiłam portfel (nie zgubiłam, ale myślałam, że zgubiłam).

ale nadal nie tracę nadziei, drodzy wujowie :)

11.01.2011, 16:59 :: 93.190.152.161
bluemauritius
ursus niedźwiadek, tak zresztą brzmi pełna nazwa tej podwarszaskiej mieściny/dzielnicy

apropos, może urszula? :P

11.01.2011, 15:07 :: 192.109.140.34
donpepego
świat jest zły - włączam się w chór wujów ;-)
a wiesz, że ursus to niedźwiec

11.01.2011, 13:19 :: 93.190.152.161
bluemauritius
mówię ci, świat jest zły.

mówisz i masz ;P

11.01.2011, 12:59 :: 46.112.53.99
jaskrawa
oja. napisałam przed południem prośbę o pomoc i mam już dwie oferty :)
love ludzie :)
niech mi ktoś powie, że świat jest zły :)

11.01.2011, 12:23 :: 46.112.53.99
jaskrawa
właśnie nie tak bardzo stara, wydawało mi się, że dzieło dość znane... na początku chciałam toto kupić i mieć z głowy biblioteki.
dobra, trudno. poczekam do piątku, może nawet lepiej - świadomość ograniczoności mojego czasu w towarzystwie tej książki, powinna sprawić, że bardziej skupię się na robocie.
kay - nie no, co Ty, nie będę Cię obarczać. masz na głowie własne poszukiwania, znacznie ważniejsze.

11.01.2011, 12:11 :: 192.109.140.34
donpepego
a nie masz w laptopie czytnika na mikrofilmy z ocr-em?
w sumie zamiast mikrofilmów dobrze, gdyby wersja cyfrowa była po prostu.
to jakaś bardzo stara pozycja?

11.01.2011, 12:03 :: 87.206.65.37
Kay
Jeżeli byłabyś skłonna ją kupić, to daj znać tytuł, czasu mam dużo, mogę szukać :).
Ale you know, skoro nie jest dostępna obecnie, to znaczy, że masz się skupić na Czymś Innym ;p.