Wrócili.
Nad morzem wszystko było w kratkę. Pogoda w kratkę, nastroje w kratkę, dzieci zaś nie w kratkę, ale w ciapki, z błota.
Trochę woodstockowe klimaty, gdyby tak popatrzeć na nich...

Próbuję żyć dalej, ale tak średnio to idzie. Jakbym wyszła z formy, wprawy, dobrej kondycji życia.
Ratunek widzę w bieganiu, bo co tu innego robić? Nad morzem udało mi się porządnie rozpędzić, wpaść w tryb Forrestowy, pozbyć się tej niemocy na starcie. Mam nadzieję, że znowu, po kilku latach, stanie się to znowu moją rutyną, jak kiedyś. Wtedy było tak cudownie...
Name:

Komentarze:

14.08.2016, 18:45 :: 188.146.6.167
volver
Ludzie którzy zbyt dużo myślą i zbyt mocno czują nie mają w życiu lekko, ani na starcie, ani w rozbiegu, ani tym bardziej na finiszu