Poszło łatwiej, niż myślałam. Spodziewałam się jakiegoś hardkoru, dwóch tygodni wycia i błagania o "cici", ale nic takiego nie nastąpiło. Owszem, czasem próbuje się do mnie dobrać, ale łatwo jest odwrócić jej uwagę.
Teraz mogę iść się nawalić.
Oczywiście i tak nie mam na to specjalnej ochoty. Jednak świadomość, że ma się zezwolenie na towarzyskiego petka, kieliszek wina czy nawet trzy, jest doprawdy przyjemna. Muszę przyznać, że nawet się cieszę, że mam Straszliwe Choróbsko. Gdyby go nie było, być może już czekalibyśmy na narodziny kolejnego bachora. A tak mam przymusową przerwę w produkcji. Hulaj dusza!

Bylim wczoraj na Hobbicie. Fajne, chociaż dupy nie urywa. Miejscami nawet nudnawe. Może to dlatego, że bajkowy świat z głowy Petera J. już trochę się opatrzył po trzech częściach Władcy Pierdzieli i te nowozelandzkie krajobrazy, chwytane przez kamerę sposób przyprawiający o zawrót głowy, już nie są dla nas niczym (tak bardzo) niezwykłym.
Ogólnie - dobrze się ogląda i ten film chyba nie mógłby być lepszy.
Name:

Komentarze:

19.01.2013, 17:56 :: 83.28.236.138
takijeden
ps. Ale przynajmniej w tej części krasnoludy nie składają się wyłącznie z brody i topora :)

19.01.2013, 17:40 :: 83.28.236.138
takijeden
Taki sobie ten Hobbit, z piętnastominutowymi sekwencjami podróż-walka-śmiech oraz poklepywanie się po plecach i idę o zakład, że dwie następne części będą identyczne, bo w sumie podobnie było w LOTRze (łotrze, lol). Siła rażenia 3D zdecydowanie mnie rozczarowała; może to przez lata oglądania wypasionych dwuwymiarowych efektów specjalnych i Bóg wie jakie oczekiwania, choć w sumie nie żałuję- teraz przynajmniej wiem, że decydując się na tradycyjny obraz niewiele stracę.

11.01.2013, 08:07 :: 31.179.101.121
zagubinowo
Marecki, może z naszym dzieckiem też byś został, co? Bardzo chcę iść, a jak się będziemy zbierać tak jak na "Prometeusza", to przestaną grać :/

10.01.2013, 15:12 :: 188.33.79.100
jaskrawa
ee, czy ja wiem? muszę stwierdzić, że materiału im nie zabrakło, aby rozciągnąć jedną trzecią opowieści na ponad dwie godziny. nie było dłużyzn. a jednak miałam wrażenie jakiejś monotonii. bo tak. najpierw trolle, walka, spokój. potem gobliny, walka, spokój. potem orkowie, walka, spokój. a, jeszcze po drodze te skalne olbrzymy. i za każdym razem zabili go i uciekł. w LOTR było więcej "indywidualnych wątków". bo nie tylko Frodo, ale też Boromir, dwie elfie panienki, Aragorn, Gandalf, jakieś napięcia między tymi postaciami. a tu jakoś tak płytko. chociaż muszę przyznać, że krasnoludy świetnie przedstawione. nie jako banda identycznych kolesi z brodami, ale - każdy inny. niektórzy nawet przystojni! ;)

10.01.2013, 15:05 :: 93.190.152.161
marecki
dupy nie urywa :D no właśnie. moim zdaniem mógłby być lepszy, gdyby zrobili jedną część a nie trzy.