..no właśnie.


ale im bliżej, tym mniejsze to na mnie wrażenie robi. niech to cholera, z niczego sie cieszyć nie potrafię. idiotka.
ale co się dziwić. moje rozmowy giegowe z istotą płci męskiej, która się tu zjawi w piątek, ostatnio stały się ...jakby tu...no..nie rokują nadziei na "żyli długo i szczęśliwie". po pierwsze dlatego, że te nadzieje chyba tylko ja żywiłam (w odniesieniu do tego konkretnego, wyzej wymienionego bytu)
po drugie - nasze rozmowy w ogóle..kiedykolwiek chyba tego typu zakończeń nie zapowadały. tylko mi się zdawało. cóż... samotność płata figle zdolności percepcji.
Name:

Komentarze:

25.07.2012, 06:53 :: 201.198.10.94
Connie
Szkoda Pana trudu, Peowcy nic nie zrozumieją z tego. Myślę, że można zginbure podzielić sympatykf3w PO oraz tzw. SALONU” na trzy kategorie.a/ pierwsza kategoria – ludzie uwikłani w przeszłości w kolaborację z reżimem PRL-u (nie bf3jmy się tego słowa) donosicielstwo i.t.d. ktf3rzy przeniknęli do kluczowych segmentf3w, często opiniotwf3rczych naszego kraju.b/ druga kategoria – ludzie, ktf3rzy zrobili “biznes” na dzikiej prywatyzacji, wykorzystując powiązania i umiejscowienie w dawnej nomenklaturzec/ trzecia kategoria – najliczniejsza – ludzi “wierzących”Dwie pierwsze kategorie w swoich sympatiach można zrozumieć (można nawet wspf3łczuć – oni żyją w permanentnym strachu) , natomiast trzecia jest nader interesująca z punktu widzenia studif3w religioznawczych.Jest ona rf3wnież bardzo ważna ze wzgledu na liczebność i wpływ na kolejne wyniki WYBORd3W w naszym kraju. Otf3ż, ta trzecia grupa ludzi jest impregnowana na wszelką argumentację i fakty – nawet tak tragiczne. Tworzą Oni swoistą grupę wyznaniową (dla nich, jak dla każdego wyznawcy określonej religii, dogmatf3w się nie dyskutuje). Mowi się, że Polska to kraj katolicki. Pytam się więc, gdzie umiejscowić w naszym kraju tą liczną grupę wyznaniową. To ciekawe zjawisko społeczne, należy poddać je poważnej i gruntownej analizie. Nie ma co liczyć, że kolejne afery coś zmienią w rankingach i “słupkach” poparcia dla PO. Przyjmuje się, że o gustach i religii się nie dyskutuje. Dlatego epatowanie faktami i przekonywanie racjonalnymi argumentami wyznawcf3w PO-tyzmu, mija sie z celem.