Coś mi się chce. Malować? Pisać? Rysować? Niestety muszę powiedzieć, że wszystko mi jedno, co jest dowodem na to, że żadna z tych czynności nie jest moją pasją, chociaż chciałabym, aby chociaż jedna była. No trudno. Nie mam czasu, a gdy już mam trochę, to leżę bykiem, bo jestem przewałkowana przez dziecko. Gdyby jeszcze można było się z tym dzieckiem jakoś sensownie bawić. Lalkami, klockami. Rysować, malować, robić ludziki z kasztanów, urządzać teatrzyk, iść do kina na Króla Lwa Dwieście Drugiego, lepić bałwana, oglądać ptaki w parku, wymyślać imiona drzewom, bawić się w chowanego, czytać książeczki, piec ciasteczka, robić wycinanki, wymyślać bajki, pluć i łapać... Ale nie można. Za wcześnie. Teraz jest w koło Macieju - zabawka - grzechotka - grzechotka - zabawka - nudzi się? nosimy - gadamy do siebie - stoimy przy oknie - jemy - czworakujemy - spacer - ubieranie - rozbieranie - pieluszka - zabawka - grzechotka - gra? przekręca się? ojej... No nic, nie mogę narzekać. I tak jest dobrze, bo dziecko mam raczej grzeczne. Śpi tylko cholernie mało.
Postanawiam sobie, że gdy tylko będzie na tyle duża, by tatuś mógł zabrać ją gdzieś na cały dzień, to wyciągnę te farby, co je byłam od Mareckiego dostałam i namaluję to, co mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu.
A potem napiszę z pięć stron mojej książki!
Albo nawet dziesięć. Może nawet dziesięć...
Name:

Komentarze:

02.05.2012, 22:13 :: 173.237.198.18
dMsWiErtFlEeE
Panie Zbyszku: po pierwsze dziękuję za poriiowzenda i docenienie moich wysiłkf3w w pokazywaniu co można lepiej zrobić. Możę się kiedyś doczekam A temat jest aktualny, bo adresowanie to faktycznie duży problem. Ale nie tylko nadawcf3w także niektf3rych pocztowcf3w. Nie tak dawno dzwoniła do mnie pani z paczkarni bo nadawca przekręcił nazwę ulicy (moja ulica jest wiecznie przekręcana). I choć kod pocztowy był prawidłowy, to pani nie umiała rozwiązać tej zagadki Natomiast dobry listonosz doręczy prawie każdą przesyłkę I takich trzeba doceniać i premiować. Jak będzie o listonoszach kiedyś to zgłoszę moją panią listonoszkę do specjalnej nagrody dyrektora poczty za wszystkie możliwe zalety, jakie tylko listonosz mieć może.Przy okazji: czy listonosz jest jeszcze poprawny politycznie czy już jednak doręczyciel? Swoją drogą ciekawym eksperymentem było kedyś wysłanie listu zwykłego na księżyc (po francusku). List wrf3cił chyba po pf3ł roku, ale gdzie też on nie był

17.01.2012, 17:05 :: 164.126.49.154
jaskrawa
ano jasne, jak podrośnie to jak najbardziej. pocieszam się, że już niedługo, a czas jaki mogę spędzić poza domem (czytaj: bez dziecka :D) wydłużył się nieco od czasu, gdy dziecko jeno mleko jadło :)

17.01.2012, 12:33 :: 192.109.140.134
donpepego
nie pouczam miało być

17.01.2012, 12:31 :: 192.109.140.134
donpepego
nie no, jasne, ja absolutnie nie poczuwam bo wiem że na razie trochę siła wyższa, ale jak trochę podrośnie to tylko tak noo zachęcam do czegoś co się u mnie sprawdza.

16.01.2012, 13:55 :: 109.243.7.77
jaskrawa
donpepego, tak kombinujemy, ale na razie mogę wykroić dla siebie najwyżej dwie godzinki między żarciem a żarciem i wtedy małą zajmuje się tata. i wtedy to raczej ja wychodzę (jazdy, kawka z koleżanką), bo gdy jestem w domu to i tak kończy się na tym, że muszę się nią zająć. normalnego jedzenia dziewczę prawie wcale nie je, a nawet jeśli trochę zje, to za chwilę i tak chce cycka. mleka z pudełka też odmawia, nie chce mi się kupować kolejnej paczki za 20 zł i robić porcję, tylko po to, by znowu wszystko wylać. brakuje mi cierpliwości. a to mleko otwarte nie może zbyt długo stać, więc mamy chyba ze 3 napoczęte mleka, różne rodzaje. już wolę karmić cyckiem i mieć spokój, niż pieprzyć się z tymi butelkami i smoczkami.

16.01.2012, 09:45 :: 192.109.140.138
donpepego
gorąco polecam jednoosobową opiekę rodzicielską. w sensie dużo na zmianę, a niekoniecznie razem. czyli praca w podgrupach.
zdecydowanie wolę wieczór ja + dwójka bachorów i potem ew. dogrywka ja + trochę wyluzowana mama bachorów, niż wszyscy razem cały czas.

15.01.2012, 17:57 :: 109.243.43.216
jaskrawa
ta. autorzy tych książek chyba znają dzieci z innych książek :)

15.01.2012, 11:15 :: 217.67.194.226
agatka
Nie znasz się, w mądrych książkach piszą, żeby czytać dziecku od pierwszego dnia :D A najlepiej jeszcze do brzucha. Poczytam brzuchowi sonety Szekspira, na pewno się ucieszy :D

15.01.2012, 10:47 :: 109.243.43.216
jaskrawa
a takie tam coś. grafika z drzewem na środku. niebiesko-zielona.

14.01.2012, 22:34 :: 93.154.214.54
yakamoz
A namalowanie czego chodzi Ci po głowie? ;)