Już drugi raz upiekłam ciasto (poprzednio było z jabłkami, teraz marchewkowe) w związku z tym, że zaprosiłam do nas mojego dawno nie widzianego kuzyna z rodziną. I już drugi raz kuzynek się odwołał, bo coś tam. Chciał wpaść w weekend, ale z kolei nas nie ma i tak się usiłujemy spotkać od miesiąca.
Trudno, całe zajebiste ciasto marchewkowe z cream cheese na wierzchu jest dla nas! Jakoś to zniesiemy...
Name:

Komentarze:

29.01.2012, 23:19 :: 46.112.1.224
jaskrawa
cóż, nie ma Was tu, upieczcie sami!
wystarczą 4 jaja, dwie szklanki mąki, dwie szklanki marchewki startej na drobnych oczkach, szklanka cukru, szklanka oleju, dwie łyżeczki sody i jedna łyżeczka proszku do pieczenia, cynamon (ze trzy łyżeczki? dwie? nie wiem, sypnęłam na oko) oraz, na krem, dwa opakowania cream cheese (po 125g lub jedno 250), pół paczki masła (100g) i pół szklanki cukru pudru.

marchewkę zetrzeć, jajka utrzeć z cukrem (najlepiej wrzucić jajka i cukier do blendera), następnie do utartych jajek dodać kolejno mąkę wymieszaną z sodą i proszkiem do pieczenia (można przesiać przez sitko), cynamon i olej. dla uzyskania jeszcze piękniejszego koloru można dosypać trochę kakao.
do gładkiej masy wsypujemy marchewkę, mieszamy, a następnie wylewamy ciasto na blachę (23 lub 26 cm tortownica) wysmarowaną olejem i wysypaną bułką tartą (jak się nie ma bułki, może być mąka). pieczemy około 45 min.

polewę robimy tak, że mieszamy masło z cream cheese i cukrem. najłatwiej zacząć od włożenia cc i masła do garnka i podgrzania, aby zmiękło na tyle, by można było je wymieszać. a potem cukier. smarować ciasto, może być jeszcze lekko ciepłe. wstawić do lodówki. polewa na wierzchu zastyga... mmmm..........:)



29.01.2012, 10:38 :: 193.106.84.11
ri
Ehhh czemu nie mieszkam w Warszawie :-) ja bym na pewno się nie odwoływała!

28.01.2012, 23:28 :: 95.160.234.171
donpepego
pomógłbym w niedoli...