Luty się kończy, a depresji ni mo. Ale, jak mawiają starożytni górale, jak nie urok to sraczka. Katar dostałam taki, że siedzę pół dnia z nosem w misce zimnej wody. Obrzęk nie pozwala odetchnąć i tylko chłód pomaga chociaż na chwilę.
Już bym, kurwa, depresję wolała.
Name:

Komentarze:

25.02.2013, 00:36 :: 109.173.139.86
zielona
zamienię resztki ( aj hołp so) stanu przypominającego depresję, przygnębienie, chandrę, zimowy brak słońca - na katar. dopłacę!!! ;)

24.02.2013, 20:05 :: 31.179.101.121
agatka
Wcale byś nie wolała. Katar trwa tydzień, a depresja chujwieile.