... to all the things I've lost on you


Wszyscy ocipieli na punkcie tej LP. No i słusznie, bo babka jest zajebista.
I nie można od niej wzroku oderwać ani ucha.
Chociaż nie ma cycków.

Właśnie w tym sedno - jesteśmy już tak znudzeni armią ponaciąganych, wyprasowanych i napompowanych gdzie trzeba klonów, wylewającą się z ekranów i okładek, że jeśli gdzieś pokażą nam CZŁOWIEKA z krwi i kości, to jest wielkie łał.

Ale w sumie to ja nie o tym chciałam.
Chciałam o tym, że depresja mode - on. Nie mam na nic sił, motywacji do niczego, już nawet nie chodzi o pogodę.
Kierat, rutyna, nuda. Rano stres przed-przedszkolny, potem pociąg, robota, którą uwielbiam, ale która nie ma przecież i tak żadnego sensu.
Na wszystko można patrzeć z punktu widzenia grobu, jak widać. Wszystko jedno, gdzie jesteśmy, w głowie masz dobrze, albo nie masz i chuj, nic się na to nie poradzi.
Mam poczucie, że zaraz wszystko się znowu zacznie rozpadać, nieuniknione.
A przecież powinno być ok, ok, ok. Dzieciaki w przedszkolu, zadowolone, dom, praca, nie brakuje na chleb. Nie rozgryzłam tego. To fizjologiczne, czy może ja nie dość się staram?
Chcę na wakacje, gdzieś, gdzie jest ciepło, słońce i człowiek nie musi się w ogóle zniżać do powierzchni ziemi.

by jaskrawa
07.09.2017; 11:14
komentuj(9)

księga skarg i zażaleń

Nienarzucająca się autoreklama ;) :

jaskrawa matka - czyli - dzieciory.pl

archiwum bloga:

2018
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004

Linki

mój stary blog czyli archiwum
ownlogowanie
agatka
agrest
cristoforo
kamyk
donpepego
euridice
marecki
rit
rosa
takijeden
volver
rzutnik

Załóż bloga


Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl