się wszystko zmienia, nie?


Ownlog padł i powstał, co za ulga! Już miałam wizję, że nigdy nie wróci. Ale z drugiej strony - nawet gdyby tak się stało, to co z tego?
Nic!

Wolny weekend. I, gdy mam tyle czasu, nie zjawia się nic, co by mnie uratowało przed obłędem.


Jedyne, co zauważyłam, to fakt, że dziczeję. I oddalam się od betonowej dżungli, która kiedyś była moim naturalnym środowiskiem. Ulica, przystanki, chodniki, pijaczkowie na ławkach, dziwacy, kolorowe jak papugi nastolatki z papierosami. Smród tłumu. A teraz? Teraz przemykam tylko, by się wydostać, wrócić pomiędzy białe ściany, zamknąć okno przed rykiem skurwieli motocyklistów, przytulić się do małego, pachnącego ciałka, poczuć na twarzy łaskoczące, cieniutkie włoski.

Albo wiać, w ogóle wiać z wiatrem i zwiać poza obręb strefy śmierci i ołowiu.

Jeszcze trochę.

Fundamenty zalane, lada moment pojawią się panowie od budowania-z-klocków. I będą ustawiać klocek na klocku, aż powstanie domek. Marysia już wie, że domek buduje dla niej tata. Chociaż zapewne nic z tego nie rozumie, bo dla niej domek jest tutaj, tu, kawałek budynku i klatka schodowa, na której ona sama zapala światło, jak się ją trochę do tego światła podsadzi.

A my nad morze. Bardzo niebawem!
by jaskrawa
04.05.2013; 21:56
komentuj(5)

oł je :D


Wcale się nie staraliśmy, a jakoś wyszło.
Urodzi się na początku stycznia. Fajnie, nie?

Mdłości dzisiaj trochę zelżały. Może nie będzie aż tak źle, jak poprzednio, kiedy trzy bite miesiące rzygałam jak kot.
Teraz to tak trochę, o, od niechcenia.
by jaskrawa
17.05.2013; 16:30
komentuj(8)

powtórka z rozrywki


Nie, nie jest lepiej niż poprzednio. Jest kiepsko. Znowu rzygam, mdli mnie, leżę, śpię, narzekam. Nogi mi się trzęsą, gdy wstaję, a w żołądku wszystko się buja jak przy chorobie morskiej.
W piątek wydawało mi się, że jest ciut lepiej, ale piątek szybko minął.
Musieliśmy wynająć nianię dla Maryśki, bo ze mną dzieciak siedziałby cały dzień przed kompem, oglądając tę jebaną Myszkę Miki.
Wiecie, że ona na Gooffy'ego mówi Gupi? Można umrzeć ze śmiechu!
Oczywiście pod warunkiem, że jesteśmy w stanie się śmiać. Mnie ogarnęła Straszliwa Depresja Przedporodowa, mimo że do porodu jeszcze daleko. Depresja, bo lato już leci, człowiek by na rower wsiadł, połaził po polach i podmuchał w dmuchawce, a tu chuj zajebany. Nie dość, że ta zima taka długa była, to teraz jeszcze to.
Dobra, spać idę.

by jaskrawa
20.05.2013; 20:23
komentuj(4)

...


Najgorzej z tym jedzeniem. Nic się nie chce, a jednak trzeba. Bez jedzenia jest jeszcze gorzej. Ciekawe, że można wymiotować z głodu.
Czasem przychodzą myśli, że muszę zjeść to czy tamto. A potem, gdy już jem, mdli i wcale nie smakuje. Totalna spożywcza paranoja i wymiotowanie herbatą z imbirem lub kawałkiem bułki. A potem mogę zjeść odsmażone ziemniaki i jakoś przechodzą.
Wszystko kręci się wokół jedzenia.
Czytam czasem w necie o rozmaitych celebrytkach, które "ukrywają brzuszki" i pracują prawie do porodu. No ja wiem, nie wszystkie kobiety przechodzą ciążę tak źle jak ja, ale kurde... Jak one to robią, że uśmiechają się, wyglądają, ubierają i czeszą? Ja mam ochotę tylko na sen, bo wtedy nic nie czuję.
Wszystko dookoła przestało mieć znaczenie.

Wczorajsze usg trochę mnie rozradowało, bo wszystko w porządku. To było pierwsze, więc okazja do przekonania się, że to się dzieje naprawdę. Mogłam przez chwilę zobaczyć jakieś dziwaczne stworzonko, przypominające trochę żabę czy raczej kijankę przekształcającą się w żabę. Dwanaście milimetrów nowego życia. Znowu się dziwię, jak to się wszystko dzieje, że w moim brzuchu nic nie ma poza wewnętrznymi narządami, że żyję sobie pojedyncza, a tu nagle - czary mary - i coś tam się zagnieżdża, rośnie.
Najważniejsze, że serduszko bije równiutko.

A resztę to jakoś przeżyję, tylko niech już ten pierwszy trymestr łaskawie minie.
by jaskrawa
25.05.2013; 23:09
komentuj(3)

księga skarg i zażaleń

Nienarzucająca się autoreklama ;) :

jaskrawa matka - czyli - dzieciory.pl

archiwum bloga:

2018
2017
2016
2015
2014
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004

Linki

mój stary blog czyli archiwum
ownlogowanie
agatka
agrest
cristoforo
kamyk
donpepego
euridice
marecki
rit
rosa
takijeden
volver
rzutnik

Załóż bloga


Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl