dzień kobiet


Dzień kobiet, kurna. Pogoda ładna, dzieciory zabrał stary, a ja, zamiast się byczyć i żreć bitą śmietanę z sosem czekoladowym, w wannie z pianą, papierosem, szampanem, gazetką, książką, maseczką z owoców i błota na twarzy, laptopem, telefonem, muzą, świecami i wszystkimi świętymi, PRACUJĘ.
Doobra, koniec. Miała być godzina pracy dziennie. Idę sprzątać, potem nie będzie okazji.

Na dzieciorach.pl konkurs!!! Jeśli mnie lubicie, weźcie udział, na Boga, nikt nie jest chętny? Dobra, może tylko ja siedzę dziś przed kompem...
Jeśli przez najbliższe trzy dni nikt więcej nie weźmie udziału, Eli dostanie książkę, a ja wrzucam ten konkurs na naszą nową stronę Fakapy Tygodnia na fejsie (założoną testowo, bo potrzebuję być - do roboty - mistrzem świata w obsłudze fejsbunia, a nie jestem, ale tak nas wciągnęło, że nadal się bawimy).
by jaskrawa
08.03.2015; 13:59
komentuj(2)

sława, chwała i okręt widmo


O, widzę, że wskoczyłam na 22 miejsce w rankingu najpopularniejszych blogusiów. Po piętach depcze mi niejaki Donpepego.
Najzabawniejsze jest (a może to wcale nie jest zabawne), że ownlog.pl to chyba portal-widmo, jak słusznie zauważyła Eli. Zobaczcie, na głównej stronie ostatnia aktualizacja - z 2013 roku. A jednak wszystko gra, może na zasadzie jakiegoś samograja. Silnik działa, paliwo nie jest potrzebne, ludzie zakładają nowe blogi. Wygląda na to, że płyniemy łodzią bez kapitana przez bezkresne morza internetu!
A za oknem prawie-wiosna, niedługo zasadzimy krzaczory i założymy trawnik, a gdy będzie już nieco cieplej, zrobimy w końcu to ognisko. Wiem wiem, każdy teraz powie - miało być na jesieni. No miało, przepraszam, teraz naprawię wyrządzone Wam krzywdy.

by jaskrawa
15.03.2015; 11:33
komentuj(13)

o gadaniu


Od 4:50 na nogach.
W czasie przeznaczonym na sen gadałam przez telefon z koleżanką (dobrą, najlepszą z możliwych w tej robocie, chociaż bez skazy też nie jest) z roboty (tej roboty, w której pracowałam zanim te małe śmierdziele się wykluły, a to już ładne parę lat, uwierzycie?). Kumpela nie wraca po wychowawczym do naszej roboty, a o przyczynach jej niepowrotu i mojego pragnienia niepowrotu dałyśmy radę rozmawiać mniej więcej godzinę. Więc se wyobraźcie, jak nam się bardzo pracować nie chce. I to w potrójnym sensie, bo jeszcze do tego, przez gadkę, olałam obowiązki domowe i służbowe (tak je nazwijmy umownie i dumnie, chociaż nieadekwatnie).


by jaskrawa
25.03.2015; 23:39
komentuj(6)

księga skarg i zażaleń

Nienarzucająca się autoreklama ;) :

jaskrawa matka - czyli - dzieciory.pl

archiwum bloga:

2018
2017
2016
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004

Linki

mój stary blog czyli archiwum
ownlogowanie
agatka
agrest
cristoforo
kamyk
donpepego
euridice
marecki
rit
rosa
takijeden
volver
rzutnik

Załóż bloga


Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl