Spędziliśmy przemiły weekend. W sobotę byliśmy w Twierdzy Modlin. Urochomilim Kluskę, a na miejscu ochustowaliśmy Marysię i zrobiliśmy sobie spacer. Zdążyliśmy przed deszczem wrócić na parking i wstąpić do tamtejszej restauracji, gdzie zeżarliśmy se obiadek. Pani kelnerka milutka. Marysia grzeczna, jeno zrzuciła łapką obrazek ze ściany. Na szczęście się nie uszkodził.
W niedzielę zaś byliśmy u Kapitanowej babci. Babcia, jak to babcia. Zachwycona prawnusią. Prawnusia zachwycona babcią.
A w tacierzyński urlop Kapitana jedziemy jednak nad morze. Już czuję zew przygody. Uwielbiam stacje benzynowe, drogi przez las, pola, łąki i mosty, przydrożne zajazdy, parkingi. Jedzenie kanapek, śpiewanie piosenek, gapienie się w okno. Tak. To jest jedna z najbardziej ulubionych rzeczy na świecie.
Name:

Komentarze:

19.03.2012, 23:51 :: 82.210.181.207
mama-mia
Ależ mi smaku narobiłaś tym wyjazdem nad morze i jego piękną zajawką... Jadę! Jadę! Zaraz!

14.03.2012, 16:05 :: 93.190.152.160
marecki
hahahahaha, wyobraziłem sobie śpichlerz na miejscu kuby wojewuckiego :D:D:D:

14.03.2012, 13:54 :: 109.243.70.9
jaskrawa
hm... grał w Panu Tadeuszu. ciekawe, co się stało, że nie został jurorem w ju ken dens albo x fucktor. i nie piszą o nim na pudelku :(

13.03.2012, 14:33 :: 93.190.152.160
marecki
hatetepe://plfoto.com/popup/full.php?photo=411579&color=F8F8F8

13.03.2012, 14:30 :: 93.190.152.160
marecki
śpichlerz grał w filmie "Pan Tadeusz". można go oglądać tylko zza rzeki, chyba że się umówi na specjalne zwiedzanie, bo on jest na terenie jednostki wojskowej.

13.03.2012, 14:26 :: 46.112.45.118
jaskrawa
restaurancja taka sobie. ze mnie żaden smakosz. ja tak naprawdę tylko czekoladę lubię :D
Maciek jadł karkówkę - podobno dobra. poza tym mieli śmierdzące piwnicą frytki ("z najgłębszych kazamatów Twierdzy Modlin"), smaczne surówki i pyszne lody waniliowe :)
i całkiem niezłe pierogi ruskie.
śpichlerz widzielim z daleka, zza rzeki i już. deszcz padał, a byliśmy z dzieciem, więc poza przejściem się wzdłuż wału, czyli wzdłuż tego największego budynku, nie obejrzelim nic :)

13.03.2012, 12:35 :: 93.190.152.160
marecki
o, ekstra. widzieliśta niechybnie ten śpichlerz po drugiej stronie, ekstra, co nie? a jak ta restauracja? bom tam był dwa razy a w restauracji ani raz.

podróże są ekstra. zdradzę ci w tajemnicy, żem się zgubił przy wyjeździe z berlina i nadrobilim 180 km :D:D:D przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda :)