Strasznie mi szkoda tej małej. Niemowlak potrzebuje mamy, przytulenia, z mamą czuje się bezpiecznie. A mama...
Przejęłam się.
Kamyk słusznie zauważyła, że nie ma co się przejmować jednym dzieckiem bardziej niż tysiącami umierającymi z głodu w Afryce. Ma rację.
Peter Singer pisze o obowiązku niesienia pomocy krajom najuboższym. Ma rację.
Chyba przez to wszystko jeszcze bardziej kocham moje dziecko.
Name:

Komentarze:

08.02.2012, 15:22 :: 89.78.211.186
Kay
Czemu czuję się odpowiedzialna?
Bo wstydzę się mówić/pisać publicznie o tradycyjnych wartościach, by nie zostać uznaną za nawiedzoną konserwę. Bo cynizm i szyderstwo były moimi najbliższymi kompanami przez trzy dekady ;). Bo nie łażę jak świadek jehowy i nie nauczam, co w życiu jest najważniejsze, skoro już udało mi się to zauważyć? Bo za mało miłości na zewnątrz? Bo częściej czytam jednak pudelka niż szymborską?

Kurczę, kochana Dża, trudno odpowiedzieć na Twoje pytanie. A może to absurdalne, że czuję się winna.
W każdym razie nie mogę, nie mogę pojąć jak to się stało i kiedy, że już nie ma Kabaretu Starszych Panów, a w zamian jest Doda.
Takie klimaty mi chodzą po głowie ;).
I cieszę się, że jesteś Ty! :D

06.02.2012, 10:58 :: 192.109.140.138
donpepego
Mam podobnie jak Kay - wypadek jestem w stanie zaliczyć do rzeczy, które niestety sie zdarzają. Rodzic działa jak automat i robi co może, a kiedy nie może - rozpacza i to jest naturalne. Ale tutaj, to piekło potem wynikłe z kłamstwa...

05.02.2012, 23:01 :: 164.126.249.142
jaskrawa
Kay, nie bój się :) rozumiem, o czym mówisz. nie rozumiem natomiast sterty laurek w miejscu, gdzie znaleziono ciało małej, wierszyków i tekstów "my cię kochamy, nie tak, jak twoja mama". kurna, po co oni to piszą? jeszcze dzieciom każą tam chodzić. tego nie pojmuję. idą, żeby poczuć się, że są lepsi? pokazać swoim latoroślom, jakimi są fajnymi starymi, bo ich nie pozabijali?
jest mi zwyczajnie żal, może dlatego, że mam w domu niemowlę. wczuwam się, empatia w moim przypadku to zmora i choroba. patrzę na moją małą i boli mnie. czuję niesprawiedliwość tego świata jak niegojącą się ranę. tej Madzi podobno wyszedł pierwszy ząbek, do gryzienia. i nie zdążył wyjść następny, nie zdążyła użyć tych ząbków. wytarte włoski z tyłu głowy nie zdążyły odrosnąć. serce mi pęka, mimo tego "niecierpienia", szybkiej śmierci. a przecież wierzę w prawo karmy. jednak stricte religijnej wiary w reinkarnację nie potrafię wyznawać, zatem jakoś trudno mi przystać na fakt, że ta mała musiała umrzeć, bo w poprzednim życiu troszkę nabroiła. chociaż to piękne prawo, gdyby rzeczywiście działało nie tylko w obrębie jednego życia, byłoby pięknie.
co do żywych - tak, są w piekle bez wątpienia. ile człowiek może wytrzymać?
dlaczego czujesz się odpowiedzialna za powód tego piekła?

05.02.2012, 22:28 :: 89.78.211.186
Kay
Ach, no i co spowodowało to piekło. To dotyczy nas wszystkich. Za to czuję się po części odpowiedzialna.

05.02.2012, 22:26 :: 89.78.211.186
Kay
Ok, to ja się przyznam, choć trochę się boję, że nie rozumiem lamentów nad dzieckiem. Uderzyło się w głowę, mam nadzieję, że nie cierpiało, a już na pewno nie zakopane na mrozie (halo, umarli nie czują mrozu).
Natomiast totalnie cierpnie mi żołądek i serce na myśl o żywych. W jakim oni piekle są teraz... ech.

05.02.2012, 22:23 :: 164.126.249.142
jaskrawa
kamyk - miałam na myśli właśnie to, że masz. mieści więcej niż tę jedną dziewczynkę.

05.02.2012, 20:38 :: 178.73.44.12
kamyk
Hm... zabrzmiało jakbym serca nie miała, ale wiem, że mnie zrozumiałaś. Na swój sposób przejęłam małą Magdą, niestety nie żyje :(

05.02.2012, 20:01 :: 46.113.55.50
jaskrawa
agatko, ja tak samo. kilka razy już coś chciałam, a nie mogę...

marecki - nie chodzi o to, by przejmować się wszystkim, ale o to, by ... jakby tu rzec. być świadomym, że tak naprawdę istnieje większe cierpienie niż to, którym się przejmujemy. ale rozumiem o co Ci chodzi i jednak też się zgadzam. nie umiem tego opisać, poddaję się.

05.02.2012, 13:34 :: 89.76.60.78
marecki
moim zdaniem jest się co przejmować jednym dzieckiem bardziej, bo gdybyśmy przejmowali się wszystkim to byśmy umarli od nadmiaru żałości albo przestalibyśmy przejmować się czymkolwiek. przejmowanie się jednostkowymi przypadkami jest oznaką człowieczeństwa.

04.02.2012, 11:58 :: 178.73.44.37
agatka
Mała siedzi mi w głowie cały czas i wyjść nie chce. Kilka razy zabierałam się za napisanie czegoś na ten temat i kilka razy brakowało mi słów.
To prawda, oczywiście, że inne, że więcej. Ale też normalne, że to, co dzieje się na naszych oczach, bardziej dociera, boli bardziej bezpośrednio. To nie znaczy, że ważniejsze.

Mała w środku robi fikołki. Bezpieczna...