Chyba znaleźliśmy, ale nie mamy maksymalnej pewności czy to ten. Jest granatowy i ma takie ładne opływowe kształty. Jak wyciućkana landrynka.  

Poukładałam równiutko w kosteczkę ciuszki w szufladzie i czekam. Mała też czeka, chyba jej coraz ciaśniej. 

Bylim wczoraj na "piwie" i trochę zatęskniłam za starymi, praskimi czasami (mam na myśli oczywiście prawy brzeg rzeki, a nie miasto w Czechach). Za tysiącem papierosów, gadaniną, polowaniem na stolik i krzesła. To wszystko wcale nie wydaje mi się stracone, odległe, wprost przeciwnie. Czuję się, jakbym zrobiła sobie małą przerwę w moim młodym życiu. Poza tym tęsknię tylko troszkę, tak jak się tęskni w dobrych czasach za starymi dobrymi czasami. 

Zakochana jestem coraz bardziej. Gdybyście go widzieli, jak z poważną miną wybiera w sklepie malutkie kolorowe skarpeteczki... Mam wrażenie, że bycie razem dopiero teraz naprawdę się zaczyna.

Name:

Komentarze:

18.02.2011, 09:37 :: 46.113.141.161
jaskrawa
blue - obawiam się, że dla Ciebie jest już za późno :D
agatko - dzieckiem I TAK będziecie się musieli zajmować :D
don - no, to chyba właśnie tak wygląda. kupowanie ubranek jako sposób na oswojenie, zracjonalizowanie i ogarnięcie tematu. pozytywne myślenie to w tym momencie jedyne, co nam pozostaje :D

17.02.2011, 20:47 :: 95.160.234.171
donpepego
też takim dużym mydłem jeżdżę. ach, gdzie czasy zadziornej kanciastej corsablanki!
przedporodowe zakupy wspominam jako sposób na zracjonalizowanie i "rozchodzenie" tematu dzieckowego - bo skoro się chodzi tu i tam, ogląda, porównuje, liczy, targuje, wybiera jak nie przymierzając odtwarzacze mp3 czy kosiarki, wraca się potem z łowów z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, to jest to poczucie, że temat załatwiony pozytywnie, jesteśmy zmęczeni, ale szczęśliwi i na pewno ramy dadę.
podoba mi się wasze pozytywne myślenie.

17.02.2011, 15:51 :: 178.73.63.165
agatka
lowli :)
Ech, ech...
I przeprowadź się na praską stronę :D tu jest dobrze! Będziemy sąsiadkami, będę zajmować się kotem, nawet dzieckiem czasem mogę. No chooodź!

17.02.2011, 14:13 :: 93.190.152.161
bluemauritius
ciućkać, ciućkać. kiedyś nienawidziłem tego słowa, teraz je uwielbiam :)

ale masz fajnie, że masz poważnego mężczyznę, a nie jakiegoś piotrusia pana za partnera :D może ja kiedyś też dorosnę ;)))