malaria z maligną


Jeśli śni Ci się, że rodzisz dziecko głową (za pomocą cesarskiego cięcia wzdłuż potylicy), a potem wieziesz je spacerówką dla starszaka, owinięte jedynie w cienki kocyk, korzystając z usług Kolei Mazowieckich, to rano zmierz sobie lepiej temperaturę.
Chora i słaba, nawet zapiekanki z mozarellą smakowały jak kotlety z tektury dla wegetarian.
by jaskrawa
11.11.2014; 11:23
komentuj(2)

pies szuka domu


Pies nam się zdarzył. No ale nie możemy mieć psa. Kota mamy, a kota pogonił, Jasiek malutki, za dużo kłopotu. Może gdyby dzieciaki były starsze...

Ale pies jest w dechę, mądry, pilnuje nas bardzo. Mały taki, sarenkowaty, gładki, czarny podpalany. Młody, ale już nie szczeniak. Mieszka tymczasowo u nas na podwórku, ale zimno jest, mimo że dziś będzie miał tymczasową, ciepłą budę, to jednak zasłużył na dom.
Może ktoś chce go? Naprawdę sprytny, bystry psiak. Słucha! Dzisiaj wyciągnął jakiś śmieć, coś się na działce poniewierało. Powiedziałam, że nie wolno, nie chciałam, żeby podarł. Posłuchał.
by jaskrawa
16.11.2014; 16:15
komentuj(3)

robota


Całe życie marzyłam, by zarabiać na pisaniu, siedząc sobie z kawką przy własnym biurku.
No to mam.
Tyle że myślałam, że taka praca to jednak więcej obijania się niż pracy, a ja zasuwam jak dziki osioł w przerwach między karmieniami, obiadem a wizytami w przedszkolu, w dodatku za jakieś marne grosze.
Ale nie narzekam, nie narzekam! Przysięgam. Jest git, liczy się satysfakcja. Nawet jeśli objawia się sińcami pod oczami.
Trzymajta kciuki, by roboty było jeszcze więcej.
by jaskrawa
20.11.2014; 00:23
komentuj(5)

...


Strasznie, strasznie, strasznie mi się nie NIC chce.

Nie pomaga czekolada, nie pomaga herbata, nie pomaga kawa, nie pomaga nawet słońce i wiewiórki za oknem. Zalało mnie wewnętrzne zimno.
Wiecie, że na Wyspach szare wiewiórki, sprowadzone w XIX wieku z Ameryki, wypierają te "nasze", rude? Mam nadzieję, że za mojego życia u nas w Polsce rude nie wyginą. Wiewiórki mają w sobie coś takiego, co sprawia, że nie można oderwać od nich wzroku, gdy śmigają po gałęziach. Wydają się być lżejsze od powietrza.

by jaskrawa
24.11.2014; 10:40
komentuj(7)

"Babciu, Jasio umie już iść!"


Zapomniałam napisać, że młody zaczął chodzić. Zbierał się w sobie od dobrych trzech tygodni, pierwsze samodzielne kroczki bez trzymanki ujrzeliśmy już na początku listopada, ale teraz - zasuwa pełną parą. Marysia zachwycona, my też.
No i może obejdzie się bez rehabilitacji kręgosłupa Matki Polki, bo dzieć na nogach wolniej męczy się samodzielną zabawą i już dziś jest mniej noszenia.

Apropos poprzedniej notki - dziś chce mi się już trochę więcej. Coś, co było w powietrzu, odpłynęło gdzieś dalej, ale ciągle mam wrażenie, że czai się tuż za rogiem.
by jaskrawa
27.11.2014; 09:32
komentuj(1)

jebło


Czaiło się, czaiło i jest. Zawsze wiem, gdy nadciąga.
Napiszę w poniedziałek, co.

Zamiast się cieszyć, czuję smutek, którego siła jest nieadekwatna do przyczyny.
Sztuczna Aura Tajemniczości.

A nie, nie, w ciąży tym razem nie jestem, wręcz przeciwnie.
by jaskrawa
29.11.2014; 12:31
komentuj(6)

księga skarg i zażaleń

Nienarzucająca się autoreklama ;) :

jaskrawa matka - czyli - dzieciory.pl

archiwum bloga:

2018
2017
2016
2015
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004

Linki

mój stary blog czyli archiwum
ownlogowanie
agatka
agrest
cristoforo
kamyk
donpepego
euridice
marecki
rit
rosa
takijeden
volver
rzutnik

Załóż bloga


Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl