dom


Kiedy nowy budynek czy mieszkanie staje się domem?
Gdy ma dach? Nie...
A może gdy jest już prąd i lampy? Eeee...
W takim razie może wtedy, gdy w kuchni stoi stół? Gdy robisz sobie kąpiel z pianką? Po parapetówie i wódce wypitej? Hm...
Dla mnie dom zaczął się wtedy, gdy umyłam podłogę i mogłam zdjąć trampki, by chodzić w samych skarpetkach.
A stało się to 29 września 2014 roku.
by jaskrawa
02.10.2014; 19:15
komentuj(6)

dzieci, koty


Zapewne liczne rzesze moich wiernych czytelników z niecierpliwością czekają na informacje dotyczące przeprowadzki. Cóż, prawdę powiedziawszy nie wiem, czy można uznać przeprowadzkę za fakt, ponieważ większość naszych mebli nadal tkwi w starym lokalu. My natomiast tkwimy tu, na torbach. Czyli, można by rzec, poszliśmy z torbami.
Ale nie martwcie się, kot jest z nami. Zadziwiająco szybko się zadomowiła. Najbardziej na schodach. Rewelacyjny punkt obserwacyjny, sala gimnastyczna, plac zabaw. Ciekawe, czy gdy na wiosnę na dłużej zaczniemy zostawiać otwarte wyjście na taras, wylezie na dwór. Na razie wskakuje na otwarte okno i patrzy, niucha wyciągając szyję. Chyba nie może się nadziwić wielorakością zapachów i dźwięków.

Marysia natomiast adaptuje się w przedszkolu. Nie sądziłam, że pójdzie tak gładko. Pierwszego dnia postanowiłam odebrać ją nieco wcześniej, nie chciałam, by miała wrażenie, że siedzi tam cały dzień, więc obiecałam jej zjawić się tuż po obiedzie. Wparowała do sali, musiałam ją wołać, by w ogóle zechciała się ze mną pożegnać.
Gdy przyszliśmy po nią przed pierwszą, była wyraźnie rozczarowana. Na jej życzenie, zostawiliśmy ją jeszcze na parę godzin. Szok i niedowierzanie. Wracaliśmy do domu, bez dziecka, zastanawiając się, jacy z nas beznadziejni rodzice, skoro dziecko, wyrwawszy się w końcu z domu, nie chce doń wracać.
No ale do czasu. W piątek przyszedł mały kryzys, na szczęście udało się na razie wywinąć łzom i dramatom pożegnań. Młoda uświadomiła sobie, że tęskni za nami, ale przedszkole jest chyba na tyle fajne, żeby w nim zostawać. Oby tak dalej! Rano wprawdzie bąka, że nie chce do przedszkola, ale gdy zobaczy inne bachory i wszystkie te zajebiste zabawki, zapomina o rozłące.

A ja walczę z naklejkami na oknach. Niesamowicie tu cicho, pogodnie i spokojnie.

by jaskrawa
09.10.2014; 11:30
komentuj(2)

fajnie


O jacie, jacie, co za weekend!
Po pierwsze nasi wygrali ze Szwabami, po drugie dostałam pierwsze zleconko na pisaninkę!
A po trzecie - są już w sklepie internetowym koleżanki moje wegetariańskie magnesy! Link zaraz umieszczę po prawej stronie bloga.
Kupujcie!

Nasz dom ma już pół tarasu. Taras będzie zajebisty, w wyobraźni już się na nim wyleguję. W realu jeszcze nie mam się na czym wylegiwać, bo na betonowych płytach to trochę twardo, ale co tam.

by jaskrawa
12.10.2014; 22:08
komentuj(6)

pie. kur. pociągi


Wczoraj czy dziś w radiu usłyszałam reklamę PKP Intercity, z jakimś hasłem w stylu "wcześniej taniej" czy coś tam. Wybuchnęłam śmiechem. Cóż, biorąc pod uwagę to, co się dzieje (znowu dwa pociągi jechały z naprzeciwka jednym torem, a u nas na wiosce wszyscy narzekają na koszmarne opóźnienia wynikające z remontu trakcji) ich hasłem powinno być raczej "LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE".
by jaskrawa
18.10.2014; 14:09
komentuj(7)

lepsze jest wrogiem dobrego


Ciągle pod górkę, ciągle pod górkę.
Syn siostry rozwalił mi kompa (temat na osobną notkę, a w zasadzie chyba nie chcę o tym pisać). Kupiłam nowego. Spoko luz, bo stary komp był starym pierdzielem i zasłużył na bycie recyKlingonem.
Jest więc od wczoraj Nowy. Cieniutkie toto, leciutkie, śliczne, milusie. Love.
Tylko ten pierdolony windows 8... Ja pierdolę.
Dobrze, że da się wyłączyć te jebane kafelki, w sensie - nie używać ich.

Ogłaszam sondę dla użytkowników win 8 - ktoś korzysta z kafelków?

Odpowiedzi do zaznaczenia:
a) pierdolę kafelki, korzystam tylko ze standardowego pulpitu, rzewnie płacząc i tęskniąc za menu start.
b) jasne, trzeba iść z duchem czasu, kafelki są w pytę!
c) są, to używam, aczkolwiek najchętniej wróciłbym do czasów windows 98, słuchając guns'n'roses.
d) jakie kafelki?
by jaskrawa
28.10.2014; 15:15
komentuj(4)

księga skarg i zażaleń

Nienarzucająca się autoreklama ;) :

jaskrawa matka - czyli - dzieciory.pl

archiwum bloga:

2018
2017
2016
2015
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004

Linki

mój stary blog czyli archiwum
ownlogowanie
agatka
agrest
cristoforo
kamyk
donpepego
euridice
marecki
rit
rosa
takijeden
volver
rzutnik

Załóż bloga


Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl