Codziennie przychodzi mi do głowy coś, co chciałabym napisać, jednak gdy siadam przed komputerem, wszystko gdzieś umyka. W ogóle ostatnio wiele rzeczy tradycyjnie odkładam na później. Mityczne później nigdy nie nadchodzi. Żyję z dnia na dzień, z reguły niewyspana. Codziennie zbiera się góra garów do zmywania. Gdy już mam chwilę dla siebie, marnuję ją przed kompem, czytając bzdury albo czytam książkę czy gazetę.
Rutyna domowa męczy, nie ma co. To samo dzień w dzień. Ścielenie łóżka, gotowanie kaszki dla siebie i Mani (dziś nie zjadła, bo zrobiłam paskudną - niepotrzebnie dodałam do niej zmielonych orzechów nerkowca, które owszem, są pyszne, ale zdecydowanie nie pasują do jabłka i rodzynek), czyszczenie Mani po kaszce, wycieranie podłogi z kaszki. Potem obiad, spacer w kółko po tych samych alejkach i uliczkach. Wieczorem siedzimy w trójkę albo przychodzą ludzie i opowiadają, co się dzieje na świecie.
Wszystko, co na zewnątrz, stało się jakieś odległe, bez znaczenia. To nie tak, że liczy się tylko dziecko. Liczy się nadal wszystko to, co liczyło się wcześniej. Ale gdy człowiek zobaczy, że można się bez tego obejść, zmienia się podejście.
A jednak nie mogę się doczekać wyjazdu na wakacje, odetchnięcia morskim powietrzem, chodzenia po piasku. Proste przyjemności.
Nie wiem, kiedy wrócę do pracy i w ogóle jak to się odbędzie. Żłobek państwowy - niewielkie szanse, prywatny pożarłby większość mojej pensji, tak samo wynagrodzenie dla niani. Zastanawiamy się, jak to wszystko w ogóle urządzić.
Chciałam coś jeszcze, ale nie mogę, bo Marysia przyszła i skubie mnie tu po nogach...
Name:

Komentarze:

05.05.2012, 06:14 :: 221.181.232.147
Olgrdqeq
Swojego czasu, kiedy w Niemczech dopuszczalna gnriaca wynosiła jeszcze 0,8 promila, "Der Spiegel" wyliczył, że dorosły mężczyzna może wypić pięć dużych piw (0,4 l) nie przekraczając jej.Akurat "Spieglowi" wierzę, bo to nie jest pismo, ktf3re może pozwolić sobie na powielanie prawd niesprawdzonych. Wynikałoby z tego, że pani biskup siadła za kierownicę po wypiciu odpowiednika ośmiu piw. Dwa piwa odliczam ze wględu na jej płeć i drobną budowę ciała.Musiała mieć naprawdę dobrze w czubie, żeby przejechać przez skrzyżowanie na czerwonym świetle.Nie mogła nie podać się do dymisji.pozdrawiam

22.03.2012, 21:11 :: 193.106.84.11
ritual-de-lo-habitual
skubie, jak kurka? ;)

21.03.2012, 13:23 :: 46.112.78.184
jaskrawa
:D
hahahaa :D
dzięki za te cudowne wakacje :)

21.03.2012, 11:40 :: 217.113.225.38
anais
gdy zauważysz brudne naczynie -
wakacje spędzisz na Krymie

21.03.2012, 09:58 :: 192.109.140.135
donpepego
w zlewie powstaje nowa cywilizacja
antyczne zobaczysz na wakacjach

20.03.2012, 17:35 :: 93.190.152.160
marecki
albo lepiej!

brudne gary
Kanary!!!

:D

20.03.2012, 17:35 :: 93.190.152.160
marecki
:D
toś się zrehabilitował ;)

gary w kuchni, bałagan w chacie
a wakacje w Juracie

20.03.2012, 15:25 :: 192.109.140.137
donpepego
ups faktycznie.
Żłobek państwowy czy niepaństwowy
Odwiedzisz tego lata Rowy
;-)


20.03.2012, 10:22 :: 93.190.152.160
marecki
a dzie tam Szczecin nad morzem! :P

20.03.2012, 09:02 :: 192.109.140.134
donpepego
nie żebym się chwalił, ale tylko jeden z poetów wysyła cię nad upragnione morze ;-) chociaż w sumie taka objazdówka po wszystkich miejscowościach też fajna, pod warunkiem że chorobę lokomocyjną masz mniejszą od morskiej ;-)

19.03.2012, 23:15 :: 217.113.225.38
anais
wkurza cię dziecina
- jedziesz do Lublina

19.03.2012, 21:37 :: 89.76.60.78
marecki
żłobek państwowy
na wakacje do Wschowy

19.03.2012, 18:46 :: 94.254.158.204
jaskrawa
znów na blogu piszą mi wierszyki
wszelkiej powadze znów psują szyki
:D:D:D:D:D

ja pierdolę, ale głupi wierszyk wymyśliłam :(


19.03.2012, 16:40 :: 217.113.225.38
anais
dziecko wyje ci dzień cały
- w kwietniu pojedziesz do Spały

:D

19.03.2012, 15:12 :: 93.190.152.160
marecki
:)
ścielenie łóżka, gotowanie kaszki
- w maju jedziesz do Praszki

19.03.2012, 12:58 :: 192.109.140.136
donpepego
dziecko skubie po kończynach
- w lipcu jedziesz do Szczecina

18.03.2012, 23:52 :: 89.76.60.78
marecki
ta myśl jest Ci być może znana dlatego, że ja wielokroć ją powtarzam :) blaise pascal, gdybyś szukała źródła.

no nie wiem, za każdmy razem jak mówisz o ryku marysi, to myślę o Tobie jak o sterroryzowanej dzieckiem, zupełnie poddanej, uwięzionej. a niech se poryczy!

16.03.2012, 23:03 :: 164.126.97.79
jaskrawa
wiem :)

16.03.2012, 18:12 :: 178.73.44.37
agatka
Marnowanie czasu przed kompem jest straszne, staram się tego pozbyć i nie mogę.
Rutynę domową, na razie wstępną, bo przeddzieciową, zacznę za trzy tygodnie... a potem...
Niby wszystko wiadomo, a jakoś sobie nadal wyobrazić nie mogę, wiesz?

16.03.2012, 16:08 :: 164.127.79.41
jaskrawa
ta myśl jest mi znana, ale jakoś nie wiem skąd. zresztą, jestem doskonale świadoma tego, o czym mówi :)
zwiększyć rewir... ta... mogę iść nawet do pomnika czerwonoarmistów, ale jak młodej się znudzi spacer, to potem będę biegła z powrotem, z ryczącym dzieckiem w wózku :D

16.03.2012, 13:26 :: 93.190.152.160
marecki
„Niech każdy zbada swoje myśli: ujrzymy, iż wszystkie zaprząta przeszłość i przyszłość. Nie myślimy prawie o teraźniejszości; a jeśli myślimy, to jeno aby zaczerpnąć z niej treści do snucia przyszłości. Teraźniejszość nie jest nigdy naszym celem. Przeszłość i teraźniejszość są dla nas środkami; celem jest tylko przyszłość. Tak więc nie żyjemy nigdy, ale spodziewamy się żyć; gotujemy się wciąż do szczęścia, a co za tym idzie, nie kosztujemy go nigdy.”

A teraz jak już będzie wiosna to musisz zwiększyć rewir spacerowy!